ESPNWhy Warriors-Lakers was the quiet end of an incredible NBA eraInquirer6 nabbed as cops seize P2.1-M ‘shabu’ in Metro ManilaESPN DeportesCómo le fue a Flick en los Clásicos y contra MourinhoThe Jerusalem PostIlhan Omar to move out of DC home following federal raid, accuses Trump of political intimidationDaily MaverickDISEASE DISASTER: Angry neighbours, game sales in jeopardy as Addo’s foot-and-mouth disease crisis deepensInquirer EntertainmentAngela Muji, Rabin Angeles show there’s more to them than ‘Dating Alys Perez’Bollywood HungamaRs. 3,170 for ONE ticket! Ranbir Kapoor’s Ramayana commands SHOCKING prices for IMAX recliners in Mumbai; Insignia rates touch Rs. 2,370ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFVariety‘The Odyssey’ Artisans Talk Bringing Christopher Nolan’s Epic to Life With Practical Sets and Thousands of Costumes at Middleburg Film FestPremium TimesOnline Global Leadership Conference: Leadership that holds under pressureConsequenceAnuel AA Announces Corridos Album, Maluma Reveals Plans to Explore Música MexicanaSRF NewsKandidatur für den Bundesrat – Bundesrat: Tessiner Ständerat Marco Chiesa steht zur Verfügung
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 22, 2026

Tusk: nie przyjmujemy wniosków azylowych. Opozycja: nieprawda. Kto ma rację?

Translate

Donald Tusk podczas posiedzenia rządu, 20 października 2026

Sejm zdecydował w sprawie wnioskowania o azyl

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Marcin Obara/PAP

Polska stała się modelowym rozwiązaniem - zapewnia premier Donald Tusk, zapewniając, że Polska nie przyjmuje wniosków azylowych. Opozycja zarzuca mu kłamstwo, ale w tej sprawie same dane nie wystarczają.

"Nie wpuszczamy tych, którzy chcą przemocą wedrzeć się do Polski i do Europy" - zapewnił premier Donald Tusk 19 października 2026 roku na nagraniu opublikowanym w sieci. Skomentował w ten sposób wydarzenia z Francji, gdzie demonstracje przeciwko rosnącym kosztom życia przerodziły się w zamieszki. Ich sprawcy atakowali budynki publiczne i plądrowali sklepy. Szef polskiego rządu stwierdził, że w takich sytuacjach "zawsze pojawia się to samo pytanie: na ile powodem tego niepokoju i destabilizacji jest nielegalna migracja".

Zapewnił, że w sprawie walki z tym zjawiskiem "Polska stała się modelowym rozwiązaniem" po tym, jak "wprowadziliśmy przepisy, dzięki którym w Polsce nie przyjmujemy wniosków o azyl". W ten sposób rozszerzył to, co już dzień wcześniej napisał w serwisie X: "Polska nie powtórzy błędów innych europejskich państw, nie będzie też za nie płacić. Twardo bronimy granicy przed nielegalną migracją, mamy własną politykę azylową (nie przyjmujemy wniosków), deportujemy tych, którzy łamią polskie prawo".

Niektórzy komentujący, w tym politycy opozycji, zarzucili jednak premierowi kłamstwo. Twierdzili, że mimo jego zapewnień Polska przyjmuje wnioski od osób domagających się azylu. "Tusk: Polska nie przyjmuje wniosków azylowych. Eurostat: Polska przyjęła do lipca 3,5 tys. wniosków azylowych. Kolejny wpis Tuska i kolejne kłamstwo. Ktoś zdziwiony?" - napisał były minister spraw wewnętrznych w rządzie PiS, a obecnie europoseł tej partii Mariusz Kamiński.

"Kłamstwo. Według najnowszych danych Eurostatu 3 565 wniosków azylowych zarejestrowano w Polsce od stycznia do lipca 2026 roku. Wnioski składane między innymi przez obywateli: Tadżykistanu, Afganistanu, Pakistanu, Nigerii, Uzbekistanu, Armenii, Egiptu, Etiopii, Indii, Nepalu, Palestyny, Sudanu, Syrii, Wenezueli, Iranu, Iraku, Somalii. W 2026 roku do czerwca wydano 850 pozytywnych decyzji pierwszej instancji. Perfidnie wprowadza Pan Polaków w błąd" - komentował działacz młodzieżówki PiS Oskar Szafarowicz.

Skąd biorą się takie dane mimo zapewnień premiera?

Półtora roku zawieszenia

Polski rząd wprowadził czasowe i terytorialne zawieszenie prawa do azylu w marcu 2025 roku. Była to odpowiedź na próby destabilizacji granicy polsko-białoruskiej przez białoruskie służby zwożące migrantów.

Białorusini polecali migrantom po nielegalnym przekroczeniu granicy zawnioskować o azyl w Polsce, ponieważ według prawa międzynarodowego na czas rozpatrzenia takiego wniosku migrant w większości przypadków musi zostać umieszczony w ośrodku dla cudzoziemców na terytorium Polski. Część przybyszów wykorzystywała więc ten mechanizm, żeby dostać się do naszego kraju, a potem próbować wydostać się z ośrodka i kontynuować swoją podróż, na przykład do Niemiec.

Przyznał to wprost Donald Tusk w cytowanym wyżej nagraniu: "Przygniatająca większość [wniosków] była jakby fikcyjna. To znaczy była tylko sposobem na uzyskanie prawa pobytu". Rząd zdecydował więc, że funkcjonariusze Straży Granicznej nie będą mogli przyjmować wniosków azylowych na granicy polsko-białoruskiej. Obecnie ten zakaz wydłużono do połowy listopada 2026 roku.

W tym miejscu należy jednak podkreślić, że chodzi wyłącznie o granicę polsko-białoruską. Poza nią cudzoziemcy nadal mogą składać wnioski o azyl w Polsce. Poza tym zakaz nie dotyczy wszystkich migrantów, ponieważ wyjątkiem objęto kilka grup. Do tej ważnej kwestii jeszcze wrócimy.

Eurostat nie mówi o wnioskach

Przedstawiciele opozycji twierdzili, że według danych unijnego Eurostatu w pierwszej połowie 2026 roku w Polsce mimo zakazu złożono ponad 3,5 tysiąca wniosków azylowych. To nieprawda.

Eurostat nie publikuje danych o złożonych wnioskach, a o decyzjach azylowych wydanych przez dany kraj. To zasadnicza różnica, ponieważ decyzje z pierwszej połowy 2026 roku mogły dotyczyć wniosków złożonych w przeszłości, nawet tych sprzed wprowadzenia w Polsce zakazu.

Jeśli już analizować informacje o wydanych decyzjach, to należy podkreślić, że na 3710 decyzji z pierwszego półrocza 2026 roku większość - 2865, czyli 77 proc. - była negatywna. Azyl przyznano 850 cudzoziemcom i głównie byli to Białorusini (605) oraz Ukraińcy (120). Politycy opozycji wymieniali we wpisach obywateli krajów Azji i Afryki, żeby sprawiać wrażenie, że rząd przyznaje im azyl, ale nie dodawali, że ich wnioski w większości odrzucano.

Ile wniosków o azyl złożono w Polsce

Informacje o składanych wnioskach azylowych na bieżąco publikuje natomiast Urząd do Spraw Cudzoziemców. Wynika z nich, że w pierwszej połowie 2026 roku przyjęto wnioski od 3157 cudzoziemców. UdSC podaje, że to mniej o 63 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2025 roku (wtedy 8518 osób).

Nie oznacza to jednak, że zawieszenie prawa do azylu nie działa. W odpowiedzi na nasze pytania Urząd przekazał, że większość przyjętych wniosków "nie ma związku z sytuacją instrumentalizacji migracji", czyli nie została złożona na granicy białorusko-polskiej. Pochodziły głównie od obywateli Ukrainy (1163), Białorusi (957) i Rosji (270). Najwięcej, około jedną trzecią wniosków, złożono w Placówce Straży Granicznej (PSG) w Warszawie.

W dużym uproszczeniu można więc powiedzieć, że główną grupą wnioskującą o azyl w Polsce są Ukraińcy już wcześniej przebywający w naszym kraju, którzy wnioski składają poza granicą polsko-białoruską. Nie ma to nic wspólnego z zawieszeniem prawa do azylu, o którym mówił premier Donald Tusk. Dlatego też UdSC w przesłanej wiadomości podkreśla:

Ograniczenie dotyczy wyłącznie przejść granicznych oraz linii granicy państwowej z Republiką Białorusi w kontekście przeciwdziałania hybrydowej instrumentalizacji migracji. Prawo to nie oznacza zawieszenia działania systemu udzielania ochrony w Polsce.

Katarzyna Siwak, Urząd do Spraw Cudzoziemców

Kto złożył wnioski mimo zawieszenia

Z wrześniowego komunikatu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wiemy natomiast, że na samej granicy polsko-białoruskiej od początku obowiązywania zakazu do 16 września 2026 roku cudzoziemcy próbowali złożyć 686 wniosków, z których większość - 495 - nie została przyjęta. Strażnicy graniczni przyjęli wyłącznie 191 wniosków "od cudzoziemców z grup wrażliwych".

Zgodnie z zasadami zawieszenia wyjątki to osoby wymagające szczególnego traktowania ze względu na wiek lub stan zdrowia, małoletni bez opieki, kobiety w ciąży, a także osoby, które zdaniem strażników granicznych rzeczywiście są zagrożone ryzykiem doznania poważnej krzywdy w państwie, z którego przybyły do Polski. Poza tym wnioski przyjmuje się również od obywateli Białorusi, którzy wnioskują o azyl w Polsce w obawie przed represjami reżimu Alaksandra Łukaszenki.

Tych niuansów nie widać jednak w suchych danych, dlatego politycy próbują nimi manipulować, strasząc zagrożeniem ze strony migrantów nielegalnie przedostających się do Polski.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.