Erupcja wulkanu sparaliżowała lotniska. Utknęło 270 tys. osób
Wulkaniczna wyspa Anak Krakatau, znajdująca się między Jawą a Sumarrą, głównymi wyspami, wykazywała aktywność od piątku. W niedzielę przed godziną 4 doszło do erupcji na 30 sekund, a trzy godziny później na 16 sekund. Indonezyjskie Centrum Wulkanologii i Ograniczania Zagrożeń Geologicznych przekazało, że pył wulkaniczny rozprzestrzenił się nad zachodnimi częściami kraju.
Zamknięto lotniska, odwołano loty. Ok. 270 tys. pasażerów poszkodowanych
Roznoszący się popiół doprowadził do odwołania wszystkich lotów z międzynarodowego lotniska Soekarno-Hatta w Dżakarcie oraz zakłócenia pracy innych krajowych lotnisk. Wszystkie osiem z nich zamknięto do 8:59 w poniedziałek. Odwołano ponad 2000 lotów, co dotknęło prawie 270 tys. pasażerów.
Indonezyjska Dyrekcja Generalna Lotnictwa Cywilnego przekazała, że kontroluje wpływ erupcji na ruch lotniczy. Koordynuje też działania z liniami lotniczymi, operatorami lotnisk, służbami żeglugi powietrznej oraz agencją meteorologiczną. "Bezpieczeństwo pozostaje naszym najwyższym priorytetem w każdej decyzji operacyjnej" - przekazano w oświadczeniu.
ZOBACZ: Usłyszał potężny huk. Samolot runął na dom w Teksasie
Ostrzeżono też, że rozkłady lotów mogą ulec gwałtownym zakłóceniom, co może mieć wpływ na rotację samolotów, dostępność floty i przepustowość terminali. Powodem jest praca linii lotniczych w celu przywrócenia działalności.
Nie było żadnych ofiar w wyniku erupcji. Nie wydano nakazu ewakuacji, choć władze oddalonej o ponad 16 km osady podkreśliły, by trzymać się co najmniej 3 km od aktywnego krateru.
Aktywność wulkanu większa od lipca
Szefowa Indonezyjskiej Agencji Geologicznej Lana Saria poinformowała, że od lipca zauważano zwiększającą się aktywność wulkanu. Powtarzające się erupcje mają wskazywać na dopływy magmy i gazów wulkanicznych pod Anak Krakatau. Władze nie są jednak w stanie przewidzieć, czy dojdzie do większej erupcji. Niedzielna była największą od lipca.
ZOBACZ: Potężny atak rosyjskich hakerów w Wielkiej Brytanii. "Katastrofalne skutki"
- Wciąż oceniamy rozwój wulkanu w oparciu o wszystkie dane z monitoringu, a nie wyłącznie liczbę erupcji lub wysokość kolumny popiołu - powiedziała Saria. Przekazała również, że największym zagrożeniem są w tym momencie wysokie stężenie gazów, wyrzucanie gorących skał w okolice krateru oraz popiół wulkaniczny.
W 2018 roku erupcja tego samego wulkanu spowodowała tsunami, w którego wyniku zginęło co najmniej 430 osób.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.