The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, September 2, 2026

„Nie może legalnie prowadzić auta”. MSWiA potwierdza ustalenia RMF FM ws. Łukasza Mejzy

Translate

Łukasz Mejza stracił prawo jazdy - resort spraw wewnętrznych i administracji potwierdza nieoficjalne informacje RMF FM w sprawie polityka. Parlamentarzyście, który dostał się do Sejmu z list PiS, odebrano uprawnienia do prowadzenia pojazdów za drastyczne przekroczenie limitu punktów karnych - głównie za liczne przekroczenia dopuszczalnej prędkości.

„Nie może legalnie prowadzić auta”. MSWiA potwierdza ustalenia RMF FM ws. Łukasza Mejzy

Łukasz Mejza, zdj. Dawid Wolski /East News

63 punkty karne to dopiero początek

Jak przekazała dziennikarzowi RMF FM Karolina Gałecka z MSWiA, dziś na koncie Łukasza Mejzy są 63 punkty karne. To jednak nie koniec. Niektóre wykroczenia toczą się jednak w sądzie w dalszym ciągu, dlatego po ich prawomocnym rozstrzygnięciu kolejne punkty trafią na konto pana posła – mówi Gałecka.

Z naszych wyliczeń wynika, że punktów karnych Łukasz Mejza w sumie może otrzymać ponad 220. Dziś, jak dodaje Karolina Gałecka, poseł nie może legalnie prowadzić samochodu. Jeśli to zrobi i zatrzyma go policja, sprawa trafi do sądu.

„Od 31 sierpnia pan poseł Mejza nie ma aktywnego prawa jazdy”

Zgodnie z decyzją wydaną przez prezydenta miasta Zielonej Góry, poseł Mejza nie ma aktywnego prawa jazdy od 31 sierpnia. Decyzja została wydana po zakończonym postępowaniu – dodała Gałecka.

Przypomnę, że w czerwcu tego roku do Centralnej Ewidencji Punktów, którą dysponuje policja, zostały wpisane punkty za mandaty z Inspekcji Transportu Drogowego. Rozpoczęła się cała procedura, która została wszczęta, przeprowadzona i zgodnie z wydaną decyzją od 31 sierpnia pan poseł Mejza nie ma aktywnego prawa jazdy – podkreśla rzeczniczka MSWiA.

Żeby odzyskać prawo jazdy, Łukasz Mejza musi przede wszystkim przejść ponownie kurs prawa jazdy oraz poddać się badaniom psychologicznym.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.