Tusk miał otrzymać raport od USA. Bosak reaguje, "mam wątpliwości"
Krzysztof Bosak odniósł się słów Donalda Tuska, który mówił, że otrzymał od szefa CIA Johna Ratcliffe'a "dość precyzyjny raport" dotyczący różnych scenariuszy, które mogą się wydarzyć w przyszłości. - Po pierwsze nie wiemy, czy był raport. Ja osobiście mam wątpliwości. Nie sądzę, żeby CIA przekazywało raporty polskiemu premierowi - mówił
- Uważam, że gdyby amerykańscy partnerzy chcieli przekazać dokument w sensie dosłownym, to od tego mają łącznika w ambasadzie amerykańskiej. Nie potrzeba do tego wizyty szefa. Jeżeli była wizyta szefa, to wymagało to prawdopodobnie rozmowy osobistej, wybadania reakcji drugiej strony, czyli w tym wypadku polskiego premiera - wskazywał lider Konfederacji.
Rozmówca Pawła Balinowskiego wskazał, że "być może takiemu spotkaniu towarzyszyło przekazanie jakichś informacji" - Natomiast sądzę, że były to raczej informacje, opinie i oceny wywiadowcze niż jakiś raport - przekonywał polityk.
Szydło uderzyła w konserwatywne urgupowania. "Ogarnijcie się"
Bosak odniósł się także do słów byłej premier Beaty Szydło, która "Gościu Wydarzeń" Polsat News wskazała, że ugrupowania konserwatywne powinny "mówiąc kolokwialnie - ogarnąć i zabrać do roboty". - Rozmawiałem z panią premier w zeszłym tygodniu i nie usłyszałem żadnych uwag, więc nie sądzę, żeby te słowa były adresowane do Konfederacji - wskazał lider ugrupowania.
Zapytany o jej słowa na temat nieudanej próby startu w krakowskich wyborach polityków Konfederacji powiedział, że "nie usłyszał tego oraz "bardziej polega na tym, co ktoś mówi podczas osobistego spotkania, niż w rozmowie z mediami". - Pani premier jest też aktywnym politykiem, więc być może musi rezonować jakoś linię swojej partii.
Krzysztof Bosak w programie "Graffiti"
Zdaniem Krzysztofa Bosaka powinien on zostać zaproszony do rozmów na temat bezpieczeństwa kraju. Podkreślił jednak, że nie ma do tego właściwej formuły. - Mogłaby temu służyć Komisja Obrony Narodowej, jednak ona rzadko obraduje w trybie zamkniętym. Czasami pewne rzeczy, szczególnie takie najpoważniejsze, trzeba omówić w trybie zamkniętym, bez obecności mediów - mówił lider Konfederacji.
- Uważam, że format konsultacji powinien mieć miejsce. Czyli spotkanie zaproszonych liderów na zaproszenie premiera lub szefa Ministerstwa Obrony Narodowej. Nie pamiętam, aby obecny rząd z takiego formatu korzystał. Poprzedni rząd? Bardzo rzadko. Obecny? Prawie wcale - wskazywał rozmówca Pawła Balinowskiego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.