Rosja, dezinformacja i NATO 3.0. Na co musi być przygotowana Polska?

„Rosja w 2026 roku przeznaczyła na szeroko pojęte działania propagandowe około 1,8 miliarda dolarów. Gdybyśmy chcieli przełożyć tę kwotę na siłę militarną, odpowiada ona mniej więcej kosztowi 14 samolotów F-35 wraz z całym systemem logistycznym i szkoleniowym” – mówi w rozmowie z korespondentem RMF FM Pawłem Żuchowskim Agnieszka Homańska, szefowa gabinetu politycznego ministra spraw zagranicznych.
W rozmowie w Waszyngtonie Agnieszka Homańska przekonuje, że zagrożenia informacyjne i wzrost antyzachodnich nastrojów mogą być dziś dla Polski większym niebezpieczeństwem niż ewentualna eskalacja militarna.
To jest wszystko połączone. Myślę, że dezinformacja i generalnie takie zagrożenia informacyjne związane z tym antyzachodnim sentymentem są największym problemem i największym zagrożeniem. Większym niż jakakolwiek ewentualna eskalacja militarna - mówi.
Rosja wydaje miliardy dolarów na propagandę i dezinformację
Jak Rosja skutecznie wpływa w ten sposób na zachodnie społeczeństwa? Dlaczego zamiast przekonywać Polaków do Rosji, próbuje nas przede wszystkim skłócić i polaryzować? Czy zagrożenie informacyjne jest dziś dla Polski większe niż ryzyko eskalacji militarnej?
Rozmawiamy też o przyszłości NATO i zmieniającym się zaangażowaniu Stanów Zjednoczonych w Europie, wojnie informacyjnej wokół Ukrainy, roli sztucznej inteligencji i mediów społecznościowych oraz o tym, dlaczego rosyjskie operacje tak łatwo trafiają do zwykłych użytkowników internetu.
Jesteśmy nieproporcjonalnie w tyle, jeśli chodzi o nakłady finansowe - mówi o walce z dezinformacją Agnieszka Homańska.
Rosyjska propaganda w Polsce nie musi przy tym przekonywać Polaków do sympatii wobec Rosji. Homańska wskazuje na znacznie bardziej subtelny mechanizm: podsycanie sporów, wzmacnianie podziałów i rozpowszechnianie narracji antyunijnych czy antyszczepionkowych.
Wszystkie takie działania antyszczepionkowe, antyunijne, takie polaryzujące, które nie do końca dotyczą polityki per se, właśnie są (...) skutecznymi działaniami rosyjskimi - mówi.
Pada jeszcze jedna bardzo mocna diagnoza. Pytana o największe zagrożenia dla Polski w najbliższych latach odpowiada: Dezinformacja i generalnie takie zagrożenia informacyjne związane z tym antyzachodnim sentymentem są największym problemem i największym zagrożeniem. Większym niż jakakolwiek ewentualna eskalacja militarna.
Nasz amerykański korespondent pyta też o zmiany zachodzące na świecie. Jednym z tematów jest przyszłość relacji transatlantyckich. Agnieszka Homańska przekonuje, że Europa od kilku lat przygotowuje się do nowej rzeczywistości i zwiększa wydatki na obronność. Jej zdaniem NATO 3.0, o którym mówi obecna administracja USA, nie musi oznaczać wycofania się Amerykanów z Europy.
NATO 3.0 wcale nie oznacza, że to jest NATO bez Stanów Zjednoczonych. To jest NATO z innym zaangażowaniem Stanów Zjednoczonych - mówi.
Pytana o Ukrainę i o to, czy wojna informacyjna może być dla niej równie ważna, jak sytuacja na froncie, stwierdziła: To jest, powiedziałabym, równie ważne co sytuacja na froncie. Wiadomo, że wojną informacyjną nie wygra się wojny tej gorącej, kinetycznej.
W rozmowie jest też wątek odpowiedzialności samych polityków. Czy można skutecznie uczyć społeczeństwo rozpoznawania manipulacji, jeśli przedstawiciele świata polityki sami wykorzystują AI do tworzenia fałszywych lub sztucznie wygenerowanych treści?
Naprawdę możecie, mając ten mandat, robić dużo więcej, niż wrzucać zabawne, promujące siebie samego i swoją własną osobę filmiki czy materiały na media społecznościowe - mówi Homańska, apelując do polityków po obu stronach sporu.
Zdaniem Homańskiej prawdziwi eksperci muszą nauczyć się mówić o skomplikowanych sprawach językiem zrozumiałym dla ludzi, bo coraz częściej odbiorca zatrzymuje się na jednym nagłówku czy krótkim zdaniu i nie sięga głębiej.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.