Kolejny krok Ukrainy i Mołdawii do UE. Bruksela odpowiada na postulaty Polski

Negocjacje członkowskie Ukrainy i Mołdawii przyspieszają. Jak ustaliła dziennikarka RMF FM, Komisja Europejska wychodzi równocześnie naprzeciw polskim postulatom i obawom. Zaproponuje we wtorek wiele ograniczeń i warunków dla nowych członków UE. Chodzi między innymi o ochronę unijnego rolnictwa.
Kobieta uczestnicząca w manifestacji poparcia dla wniosku Ukrainy o przyznanie statusu kandydata do UE w 2022 r. (Zdjęcie ilustracyjne, fot. Kenzo TRIBOUILLARD) /AFP/East News
Brak zgody Komisji Europejskiej na zwiększenie ukraińskich kontyngentów, o którym informowała dziennikarka RMF FM, był już sygnałem, że Bruksela przygotowuje specjalne zabezpieczenia dla unijnego rolnictwa na wypadek wejścia Ukrainy do UE.
Chodzi między innymi o ograniczenie dostępu ukraińskich produktów rolnych do unijnego rynku oraz do unijnych dopłat.
Jak przypominają dyplomaci, w przypadku Polski okres dochodzenia do pełnego poziomu unijnych dopłat bezpośrednich trwał dziesięć lat – od wejścia do UE w 2004 roku do osiągnięcia pełnego poziomu w 2013 roku. Można więc spodziewać się, że także w przypadku Ukrainy zastosowany zostanie podobnie długi okres przejściowy. Czas jego trwania będzie jednym z głównych elementów negocjacji między UE a Kijowem.
Jednocześnie Komisja chce pomagać Ukrainie w odzyskiwaniu tradycyjnych rynków eksportowych poza Unią.
Bruksela chce postawić warunki
Komisja chce też mocniej uzależnić korzyści finansowe z członkostwa od realizacji reform. Bruksela zaproponuje rozwiązania, które mają ograniczyć możliwość blokowania przez nowe państwo decyzji wymagających jednomyślności. Chodzi także o łatwiejsze zawieszanie prawa głosu państwa łamiącego zasady praworządności.
To odpowiedź na słabość obecnego artykułu 7., którego nie udało się skutecznie zastosować wobec Polski za czasów PiS i Węgier z okresu Viktora Orbana, między innymi dlatego, że oba państwa wzajemnie się politycznie wspierały.
Mołdawia: pełne członkostwo
Premier Mołdawii Alexandru Munteanu pytany o takie warunkowe członkostwo z jednej strony bardzo jasno mówił o celu Kiszyniowa: pełnym członkostwie w Unii Europejskiej. Z drugiej – zaznaczył, że Mołdawia uznaje prawo państw członkowskich do stworzenia nowej architektury rozszerzenia.
Kolejne klastry już w przyszłym tygodniu
Negocjacje Ukrainy i Mołdawii przyspieszają. Komisarz do spraw rozszerzenia Marta Kos powiedziała, że w przyszłym tygodniu oba kraje otworzą po dwa kolejne obszary (tzw. klastry) negocjacyjne. Chodzi o „Rynek wewnętrzny” i „Konkurencyjność”.
Według unijnego dyplomaty, z którym rozmawiał RMF FM, w środę sprawę powinni zatwierdzić ambasadorowie UE, a następnie, po Radzie ministrów ds. europejskich, odbędą się konferencje międzyrządowe.
Ukraina i Mołdawia mają już otwarte działy dotyczące praw podstawowych i polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Do otwarcia pozostają jeszcze najtrudniejsze – z punktu widzenia polskich interesów - czyli rolnictwo i transport.
Polska: „Diabeł może tkwić w szczegółach”
Polski dyplomata powiedział RMF FM, że dokument Komisji ma liczyć około 200 stron i będzie wymagał bardzo dokładnej analizy.
Jak ocenił – jeśli informacje się potwierdzą – to „Bruksela wychodzi naprzeciw polskim postulatom dotyczącym mocnych mechanizmów ochronnych w najbardziej wrażliwych sektorach, między innymi w rolnictwie i transporcie”.
Rozmówca RMF FM w Warszawie pozytywnie ocenił także brak „drogi na skróty” do członkostwa i mocniejsze powiązanie procesu akcesyjnego z rzeczywistymi reformami.
Polska zastrzega jednak, że to dopiero wstępna ocena. Jak mówi nasz dyplomata, „diabeł może tkwić w szczegółach”.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.