Ukraina ostrzega. Chodzi o rosyjskie operacje w Europie
Rosyjskie służby przygotowują operacje hybrydowe w państwach Unii Europejskiej i NATO. Według ukraińskiego wywiadu wojskowego ich celem jest osłabienie wsparcia dla Ukrainy oraz zdolności Sojuszu. Wśród potencjalnych celów wymieniono stacje odbiorcze internetu satelitarnego Starlink.
Ukraina ostrzega przed sabotażem Rosji
Źródło zdjęć: © WP • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Najważniejsze informacje:
- HUR przekazał zagranicznym partnerom informacje o planach rosyjskich służb.
- Do operacji mają zostać wykorzystani agenci zwerbowani przez GRU i FSB.
- Rosjanie mogą próbować atakować infrastrukturę wojskową, krytyczną i telekomunikacyjną.
- W Polsce prokuratura bada pożar stacji Starlink w Woli Krobowskiej jako możliwy akt sabotażu.
HUR ostrzega przed działaniami Rosji
Ukraiński wywiad wojskowy HUR poinformował w piątek, że rosyjskie służby otrzymały zadanie zwiększenia aktywności w państwach Unii Europejskiej i NATO. Według komunikatu opublikowanego w serwisie Telegram Moskwa przygotowuje działania, które mają podważać pomoc udzielaną Ukrainie i ograniczać możliwości Sojuszu.
"Służby specjalne państwa agresora, Rosji, otrzymały zadanie nasilenia aktywności na terytorium państw Unii Europejskiej i NATO. Chodzi o przygotowania do operacji hybrydowych, mających na celu podważenie pomocy dla Ukrainy i osłabienie zdolności Sojuszu" – oświadczył HUR.
Ukraińska służba przekazała, że do realizacji planów, w tym działań dywersyjnych, Kreml zamierza wykorzystać osoby zwerbowane w Europie przez Główny Zarząd Sztabu Generalnego rosyjskiej armii, znany jako GRU, oraz Federalną Służbę Bezpieczeństwa Rosji, czyli FSB.
Możliwe cele rosyjskich służb
"W polu zainteresowania rosyjskich służb specjalnych znajdują się obiekty wojskowe, infrastruktura krytyczna oraz systemy łączności. Wśród prawdopodobnych celów agresora są stacje odbiorcze internetu satelitarnego Starlink, znajdujące się w państwach europejskich" – zaznaczył ukraiński wywiad.
HUR zapewnił, że informacje dotyczące planów Moskwy przekazał swoim partnerom zagranicznym. Służba nie podała jednak, w których państwach miałyby dojść do potencjalnych operacji ani kiedy mogłyby zostać przeprowadzone.
Pożar stacji Starlink w Polsce
23 września doszło do pożaru na terenie naziemnej stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink w Woli Krobowskiej w powiecie grójeckim na Mazowszu. Dwa dni później prokurator z mazowieckiego wydziału Prokuratury Krajowej wszczął śledztwo w kierunku sabotażu oraz przestępstwa o charakterze terrorystycznym na rzecz obcego wywiadu.
Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński ocenił następnie, że pożar stacji Starlinków był aktem sabotażu.
25 września rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak poinformował PAP, że śledztwo prowadzone jest w kierunku aktu sabotażu i przestępstwa o charakterze terrorystycznym na rzecz obcego wywiadu. Przekazał też, że z dotychczasowych ustaleń wynika, że pożar był wynikiem podpalenia.
– Nadto w sprawie zachodzi uzasadnione podejrzenie, że sprawcy działali na polecenie rosyjskich służb specjalnych i na rzecz obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej. Celem ich działania było zakłócenie ruchu i łączności internetowej systemu Starlink w Polsce oraz innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej – dodał prok. Nowak.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.