Pościg na Dolnym Śląsku. Uciekał 120 km, rozbił radiowóz

Nocny pościg przez kilka powiatów województwa dolnośląskiego zakończył się zatrzymaniem 38-latka z Wrocławia. Mężczyzna, który był poszukiwany przez sąd i od 2022 r. nie miał uprawnień do kierowania pojazdami, uciekał przez ponad 120 km, doprowadzając do kolizji z radiowozem.
Do zdarzenia doszło w nocy w piątek. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Środzie Śląskiej chcieli przeprowadzić rutynową kontrolę drogową w miejscowości Jastrzębce – powodem była niesprawna lampa tablicy rejestracyjnej. Kierowca zignorował jednak polecenia funkcjonariuszy, wcisnął gaz i rozpoczął ucieczkę.
Pościg przez trzy powiaty i kolizja z radiowozem
Uciekający pojazd przemierzył kolejno powiat jaworski, kamiennogórski i wałbrzyski. Do pościgu włączali się po drodze funkcjonariusze z każdego z tych powiatów. W pewnym momencie mężczyzna doprowadził do kolizji z radiowozem policyjnym – na szczęście bez poważniejszych konsekwencji. Ostatecznie boguszowski patrol zatrzymał kierowcę przy ul. Wrzosowej w Boguszowie-Gorcach, kończąc blisko 120-kilometrowy pościg.
Okazało się, że 38-latek uciekał, bo wiedział o ciążącym na nim wyroku – sąd skazał go wcześniej na 180 dni pozbawienia wolności za kierowanie pojazdem pomimo sądowego zakazu. Był poszukiwany przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Krzyki. Na domiar złego mężczyzna jeździł bez ważnych uprawnień, które cofnięto mu już w 2022 r.
Policjanci potwierdzili, że mężczyzna nie był pod wpływem alkoholu, jednak zlecili pobranie krwi do badań laboratoryjnych w celu sprawdzenia ewentualnej obecności narkotyków. 38-latek trafi bezpośrednio do aresztu śledczego, a stamtąd do zakładu karnego. Czekają na niego również nowe zarzuty: niezatrzymanie pojazdu do kontroli, stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym oraz jazda z cofniętymi uprawnieniami. Za te czyny grozi mu łącznie kara do pięciu lat więzienia, dożywotni zakaz kierowania pojazdami oraz wysoka grzywna. Samochód, którym kierował, trafił na koszt właściciela na miejski parking strzeżony.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.