Problemy z siecią Starlink w Ukrainie. Trump: To nie ja wydałem polecenie

Prezydent USA Donald Trump zaprzeczył w piątek, by to on wydał decyzję o spowolnieniu działania sieci Starlink i Starshield dla ukraińskiego wojska. Dodał, że nie wie, czy ktokolwiek taki rozkaz wydał. W tym tygodniu pojawiły się informacje, że Ukraińcy mają problemy z funkcjonowaniem internetu Starlink, co utrudniło – a w niektórych przypadkach uniemożliwiło – realizację ważnych misji wojskowych.
Donald Trump/fot. Jim WATSON/AFP/East News/Starlink – zdj. ilustracyjne/fot. Samuel Boivin/NurPhoto via AFP /East News
Trump: Nie zdecydowałem o ograniczeniu działania Starlinków w Ukrainie
Trump kilkakrotnie przecząco odpowiadał na pytania o to, czy wydał polecenie ograniczenia działania sieci Starlink i Starshield w Ukrainie. Prezydent USA powiedział, że nie wie, kto wydał polecenie, sugerując, że nic takiego nie miało miejsca.
Nie wiem, czy to zrobił ktokolwiek, bo to nie byłem ja i nie sądzę, żeby to był Elon – powiedział. Tymczasem w czwartek agencja Reutera donosiła, że decyzję podjęto w Białym Domu.
Trump stwierdził, że system działa obecnie normalnie. Podobnie wyraził się prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który powiedział w piątek, że sieć Starlink (i jej wojskowy odpowiednik, Starshield) wraca do normalnego funkcjonowania. Powtórzył jednak, że wcześniejsze ograniczenie jej dla obiektów poruszających się z szybkością mniejszą niż 160 km/h uderzyła w zdolności Ukrainy do przechwytywania rosyjskich dronów, a także do uderzania w rosyjskich siły na terenie Ukrainy.
„W pewnym momencie ujawnię szczegóły”
Donald Trump został również zapytany o to, dlaczego wzywa Wołodymyra Zełenskiego do ustąpienia, kiedy to Władimir Putin rozpoczął wojnę.
Wiesz, ja znam szczegóły? I w pewnym momencie je ujawnię. Ale nic mnie nie obchodzi, poza jednym: chcę, żeby ta wojna się skończyła – odparł.
Dodał później, że zarówno Zełenski, jak i Putin chcą zakończyć wojnę. Ponadto prezydent USA ponownie bronił swojego układu z Rosją dotyczącego zawieszenia sankcji na rosyjski olej napędowy, twierdząc, że jest on korzystny dla świata.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.