Sikorski o sporze z Pałacem Prezydenckim. "Rozdźwięk jest złamaniem konstytucji"
Szef MSZ ostro o działaniach Karola Nawrockiego. "Ja mam swoją teorię"
Czytaj nas częściej w Google
Do słów prezydenckiego ministra i działań prezydenta Karola Nawrockiego i jego otoczenia odniósł się w niedzielnym "Pytaniu Dnia" wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
— To jest niefortunne. To, że mamy taki rozdźwięk jest po prostu złamaniem konstytucji. W konstytucji jest napisane czarno na białym: to rząd prowadzi politykę zagraniczną. Pan prezydent powinien ją reprezentować, nawet, wtedy gdy się z nią nie zgadza — jeżeli chciałby zgodnie z konstytucją sprawować swój urząd. Ale wiemy, że nie podpisuje, wetuje, prowadzi inną politykę niż rząd w niektórych sprawach. To nie wzmacnia pozycji Polski — mówił Sikorski.
— Ja mam swoją teorię, że pan prezydent widzi zagrożenie z strony Rosji, mówi o tym, ale nie aż tak, żeby powiedzieć coś dobrego o Ukrainie. Jest jednym z tych polityków, którzy na sentymentach sterowanych z zewnątrz przeciwko Ukrainie próbuje zbijać punkciki popularności — ocenił Sikorski.
Prowadząca rozmowę Aleksandra Pawlicka poprosiła szefa MSZ o doprecyzowanie stwierdzenia "z zewnątrz".
— Od wielu lat mamy kampanię rosyjską w mediach społecznościowych, kampanię szczucia Polaków na Ukrainę i Zachód. W ostatnich godzinach Ławrow mówił o "IV Rzeszy", czyli o Unii Europejskiej. Proszę sprawdzić po której stronie sporu politycznego mówią o "IV Rzeszy" w ten sposób, powielając rosyjską propagandę — wskazał Sikorski.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.