Upozorował własną śmierć przy pomocy AI. Chciał uniknąć kary za morderstwo

Autor: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 26 października (11:25)
To historia jak z filmu sensacyjnego. Mieszkaniec Indii, oskarżony o morderstwo, postanowił uciec przed wymiarem sprawiedliwości, upozorował własną śmierć i wykorzystał sztuczną inteligencję, by przekonać wszystkich, że nie żyje. Sprawa jednak wyszła na jaw, a mężczyzna trafił za kratki.
Zdjęcie ilustracyjne /Shutterstock
W dobie rozwoju nowych technologii nawet najdziwniejsze scenariusze stają się rzeczywistością. Oskarżony o morderstwo mieszkaniec Indii postanowił wykorzystać AI, by sfingować własną śmierć. Mężczyzna przygotował zdjęcia z rzekomej uroczystości pogrzebowej, na których – dzięki narzędziom sztucznej inteligencji – w płomieniach stosu pogrzebowego znalazła się jego twarz. W rzeczywistości na stosie spłonął martwy kozioł, przykryty całunem.
Akt zgonu i dokumenty do sądu
Oszust poszedł o krok dalej. Na podstawie spreparowanych zdjęć udało mu się uzyskać akt zgonu. Złożył w sądzie komplet dokumentów, które miały potwierdzić jego śmierć. Wszystko po to, by doprowadzić do umorzenia toczącego się przeciwko niemu procesu o morderstwo z 2016 roku.
Ucieczka przed wymiarem sprawiedliwości i wierzycielami
Jak podaje stacja NDTV, mężczyzna nie miał specjalistycznego wykształcenia, ale zajmował się inwestycjami giełdowymi, często korzystając ze środków powierzonych mu przez innych. Sfingowanie własnej śmierci miało mu pomóc nie tylko uniknąć wyroku za morderstwo, ale także uciec przed wierzycielami.
Finał tej historii nie był jednak szczęśliwy dla oszusta. W niedzielę został zatrzymany przez policję. Funkcjonariusze szybko odkryli, że zamiast człowieka na stosie pogrzebowym spłonął kozioł.
Po zatrzymaniu mężczyzny wszczęto przeciwko niemu kolejne postępowanie, tym razem o fałszerstwo. Wznowiono także proces w sprawie morderstwa.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.