Donald Trump uderza w Ukrainę. Kreml już ogłasza "historyczny" zwrot
Kiriłł Dmitrijew, specjalny wysłannik rosyjskiego przywódcy, opublikował w sobotę serię wpisów na platformie X. Jego zdaniem Trump dołączył do grona osób przekonanych, że Ukraina wymaga przywództwa nastawionego na pokojowe rozwiązanie konfliktu. Słowa amerykańskiego prezydenta przedstawiciel Kremla ocenił jako "kultowe" i "historyczne".
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Rosyjski dyplomata dołączył do swoich wpisów okładkę tygodnika "Time" z 2025 r., na której widnieje prezydent Ukrainy wraz z hasłem "The Endgame" ("Koniec gry").
Czytaj nas częściej w Google
Krytyka Trumpa pod adresem Zełenskiego
Wcześniej prezydent USA skierował ostre zarzuty pod adresem ukraińskiego przywódcy. Według Trumpa Zełenski wielokrotnie miał możliwość zakończenia działań wojennych, ale z niej nie skorzystał. Krytyce poddane zostały ukraińskie uderzenia w rosyjskie rafinerie — amerykański przywódca wskazał, że zagrażają one globalnym dostawom oleju napędowego i szkodzą amerykańskim rolnikom. "Uważam, że nadszedł czas, aby Ukraina wybrała nowego prezydenta, który będzie potrafił zawrzeć porozumienie" — oświadczył Trump.
Porozumienie paliwowe wywołało kryzys
Podstawą tej eskalacji stało się ogłoszone w piątek porozumienie między Trumpem a Putinem. Umowa przewiduje import do Stanów Zjednoczonych i innych państw 4,8 mln ton rosyjskiego oleju napędowego. Sankcje paliwowe wobec Rosji zostały zawieszone do kwietnia 2027 r.
Ukraińska delegacja, która od piątku prowadziła rozmowy w Miami z przedstawicielami administracji USA, zakończyła je przedwcześnie — poinformowała agencja AFP. Dwudniowe negocjacje zostały skrócone, a ukraińscy dyplomaci opuścili terytorium Stanów Zjednoczonych.
Przeprowadzenie wyborów prezydenckich w Ukrainie napotyka poważne bariery prawne i organizacyjne. Wybory parlamentarne planowano w 2023 r., a prezydenckie rok później. Ukraińska konstytucja zakazuje jednak organizacji głosowania podczas obowiązywania stanu wojennego. Głosowanie może się odbyć najwcześniej 90 dni po jego zniesieniu, co w obecnych warunkach inwazji pozostaje niemożliwe.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.