USA nie wykluczają odwetu wobec UE. Chodzi o Starlinka
Pytania o zakłócenia w działaniu Starlinka
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: NASA
Komisja Europejska zaproponowała w styczniu, by w ramach Aktu o sieciach cyfrowych (Digital Networks Act - DNA) tę część widma radiowego, która umożliwia smartfonom bezpośrednie połączenie z satelitami, zarezerwować wyłącznie dla podmiotów europejskich.
"FT" podkreślił, że realizacja tej zapowiedzi będzie oznaczać ograniczenie dostępnych częstotliwości fal radiowych dla firm z Chin oraz USA, w tym SpaceX, który jest operatorem sieci satelitarnej Starlink.
>>> Gwiezdna tarcza i tajemnice Białego Domu. Czym jest Starshield?
Konkurencyjność USA
Poproszony przez "FT" o komentarz w tej sprawie amerykański ambasador przy UE Andrew Puzder stwierdził m.in., że europejskie firmy "nie staną się bardziej konkurencyjne tylko dlatego, że ograniczy się konkurencyjność firm amerykańskich".
- Jeśli celem jest osłabienie konkurencyjności USA, to uważam, że nie jest to uzasadniony cel dla tego rodzaju legislacji - powiedział amerykański dyplomata. Dodał, że "zamiast dążyć do ograniczenia dominacji amerykańskich korporacji, Bruksela i Waszyngton powinny połączyć siły, by rywalizować z Chinami w wyścigu o rozwój sztucznej inteligencji".
Puzder zagroził, że w razie przyjęcia proponowanych rozwiązań europejskie podmioty "powinny mieć się na baczności, ponieważ (…) byłoby to dla nich niezwykle dotkliwe".
Starlink kluczowy w Ukrainie
Dziennik przypomniał też oświadczenie SpaceX w tej sprawie, w którym firma zagroziła, że realizacja postulatu KE "może pogorszyć jakość łączności na Ukrainie".
"FT" podkreślił, że od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji w lutym 2022 r. Starlink odgrywa w Ukrainie kluczową rolę w komunikacji cywilnej i wojskowej.
Zgodnie z deklaracjami urzędników KE, pakiet DNA to jedna z inicjatyw, które mają zwiększyć suwerenność technologiczną UE i ograniczyć zależność od amerykańskich technologii. Według Brukseli ma on być "zachętą do dywersyfikacji dostawców z UE przy zachowaniu otwartości na podmioty spoza Wspólnoty". W komentarzu dla "FT" Puzder przyznał, że Europa "ma prawo chronić wrażliwe informacje rządowe". Przestrzegł jednak przed "wykorzystywaniem przepisów do faworyzowania rodzimych przedsiębiorstw kosztem amerykańskich konkurentów".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.