"Prokuratura powinna się żalić". Żurek po decyzji ws. Romanowskiego

Waldemar Żurek wyraził zastrzeżenia wobec decyzji sądu o liście żelaznym dla Marcina Romanowskiego, wskazując, że postanowienie wydał tzw. neosędzia i prokuratura powinna je zaskarżyć.
Sąd Okręgowy w Warszawie wydał list żelazny Romanowskiemu, podejrzanemu w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, mimo że prokuratura zgłosiła sprzeciw i zapowiedziała odwołanie.
Romanowski, były wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości, wcześniej uzyskał azyl na Węgrzech, a jego wniosek o list żelazny został nadany z Tyraspola, regionu Naddniestrza.
W środę Sąd Okręgowy w Warszawie zdecydował o wydaniu listu żelaznego Romanowskiemu, który ma status podejrzanego w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości i od dłuższego czasu przebywa poza Polską.
Jak poinformowała rzeczniczka warszawskiego sądu okręgowego sędzia Anna Ptaszek, sąd uznał, że lepszą decyzją będzie wydanie listu i wyjaśnienie sprawy niż opieranie się na dotychczas nieskutecznych metodach. Prokurator Piotr Woźniak zapowiedział już zaskarżenie tej decyzji.
"Mam z tym duży problem". Żurek o decyzji sądu ws. Romanowskiego
Do sprawy odniósł się w Polsat News minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. - Ja nie mam wątpliwości, że prokuratura powinna żalić się na tę decyzję - powiedział.
Zwrócił uwagę, że sąd zastosował "bardzo dziwną figurę procesową, kiedy nie uznał treści konkretnego przepisu, który mówi, że w przypadku, gdy prokurator wniesie sprzeciw od takiego wniosku o list żelazny, to sąd jest nim związany".
Chodzi o art. 281 par. 2 k.p.k., według którego w postępowaniu przygotowawczym list żelazny może być wydany na wniosek prokuratora albo przy braku jego sprzeciwu.
- Oczywiście można się zastanawiać czy ten przepis, jest zgodny z konstytucją czy nie, ale radziłbym tutaj sądowi poczekać na ewentualne zaskarżenie go do Trybunału Konstytucyjnego - podkreślił szef ministerstwa sprawiedliwości.
Jak dodał, dla niego "wielkim problemem" jest fakt, że w sprawie orzekał tzw. neosędzia, który otrzymał nominację w 2021 roku.
- Chcę, żebyśmy z pewnym dystansem spojrzeli na to rozstrzygnięcie. Mam z tym duży problem, ponieważ mamy takie osoby, które podejmują bardzo kontrowersyjne decyzje, a ich tytuły powołania, oraz ich zachowanie w czasie tzw. kryzysu praworządności, były bardzo wątpliwe. Więc to niestety w tej sprawie moim zdaniem może kłaść się cieniem na decyzji procesowej sądu - mówił prokurator generalny.
Żurek zaznaczył, że chyba nikt nie spodziewał się tego typu rozstrzygnięcia, które mówi: "przepis istnieje, ale ja go nie zastosuję".
Śledztwo ws. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości
List żelazny to dokument dający podejrzanemu lub oskarżonemu możliwość odpowiadania z wolnej stopy pod warunkiem złożenia oświadczenia o stawianiu się w terminie na każde wezwanie sądu albo prokuratury. Osoba, wobec której wydano taki dokument, nie może bez pozwolenia sądu oddalać się z obranego miejsca pobytu w kraju, a także w sposób bezprawny utrudniać postępowania karnego.
Prokuratura w związku ze śledztwem ws. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości zarzuca Romanowskiemu, byłemu wiceszefowi ministerstwa sprawiedliwości za czasów PiS, m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze z tego funduszu. Warszawski sąd okręgowy wydał za Romanowskim - na wniosek prokuratury - Europejski Nakaz Aresztowania (ENA). Za b. wiceszefem MS wydano też list gończy.
W grudniu 2024 roku okazało się, że Romanowski uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. Jak informowano na początku lipca br., Węgry cofnęły mu status uchodźcy i unieważniły dokumenty podróży. Od zmiany rządu na Węgrzech w maju br. media podawały różne nieoficjalne informacje o możliwym miejscu pobytu Romanowskiego.
12 sierpnia warszawski Sąd Okręgowy poinformował, że wpłynął do niego wniosek o wydanie listu żelaznego wobec byłego wiceszefa resortu sprawiedliwości. Według sądu, z listu i z koperty wynikało, że przesyłkę nadano w Tyraspolu na terenie Naddniestrza - separatystycznego regionu Mołdawii, który od czasów konfliktu w latach 90. ubiegłego wieku funkcjonuje jako państwo nieuznawane, głównie dzięki wsparciu Rosji.
"Polityczny WF": Nawrocki kontra rząd. Rozgrywka o bazę USA w Polsce INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.