Ujawniono, kim była szósta ofiara. Wojewoda podał narodowość
Zamach na rynku w Krakowie. Śledź najnowsze informacje w naszej RELACJI NA ŻYWO.
Liczba ofiar sobotniego zamachu w Krakowie się nie zmieniła i wynosi sześć osób, poinformował Wojewoda Małopolski Krzysztof Klęczar. Zdementował pojawiające się w internecie spekulacje o śmierci kolejnej osoby.
Jedną z ofiar jest obywatelka Austrii
- To nie jest prawda - podkreślił. Wojewoda potwierdził też, że szóstą ofiarą jest 51-letnia obywatelka Austrii. Wcześniej jej narodowości nie podawano, bo trwał kontakt z austriackimi służbami konsularnymi.
Przypomniał, że pozostałymi śmiertelnymi ofiarami zamachu są 61-letnia obywatelka Polski, 47-letnia obywatelka Polski, 53-obywatelka Polski, 32-letni obywatel Wielkiej Brytanii oraz około 50-letni mężczyzna, obywatel Polski.
Wiadomo, w jakim stanie są osoby ranne w sobotnim ataku w Krakowie. Jak przekazał Wojewoda Małopolski, stan 14 z nich jest stabilny. W ciężkim stanie pozostaje policjant, który ucierpiał podczas zatrzymania sprawcy. Stan samego zamachowca nadal jest krytyczny. Ranni przebywają w sześciu krakowskich szpitalach.
Obaj policjanci ranni podczas zatrzymania sprawcy ataku w Krakowie zostali wybudzeni ze śpiączki. Nadal są pod opieką lekarzy, a ich stan wciąż jest ciężki. Nie mogą ich odwiedzać osoby z zewnątrz i nie wykonuje się z nimi żadnych czynności. Samo wybudzenie to jednak dobry sygnał.
- Możemy patrzeć z optymizmem i tutaj bardzo mocno wszyscy trzymamy kciuki - usłyszeliśmy.
Podczas sobotniego zamachu na Rynku Głównym w Krakowie ucierpieli nie tylko ludzie, ale również konie pracujące przy dorożkach. Ranne zostały cztery zwierzęta. Ich obrażenia nie zagrażają życiu.
Krakowscy dorożkarze postanowili również zorganizować zbiórkę pieniędzy na pomoc czworgu swoim przyjaciołom - trzem kobietom i mężczyźnie, którzy zostali poważnie ranni podczas ataku. "W wyniku brutalnego ataku ucierpieli niewinni ludzie, wśród nich nasi przyjaciele - krakowscy dorożkarze. Kilkoro z nich odniosło bardzo poważne obrażenia" - czytamy.
Praca śledczych w miejscach tragedii
Prok. Eryk Stasielak z Prokuratury Krajowej powiedział PAP, że prokuratorzy prowadzili oględziny głównie w miejscu ujawnienia zwłok, czyli w trzech miejscach: na zbiegu ulic Sławkowskiej i Szczepańskiej, przy Kościele Mariackim i w okolicy sklepu Zara. Czynności te zakończyły się.
Jak przekazał, wewnątrz sklepu zginęła jedna osoba, jedna przy wejściu, jedna w okolicy Kościoła Mariackiego, gdzie stoją dorożki. Trzy osoby zginęły na skrzyżowaniu ulic Sławkowskiej i Szczepańskiej.
- Tam były zespoły skierowane, na czele stał prokurator z naszego wydziału. Prokurator jeszcze pojechał na ul. Dietla, gdzie była strzelanina z policjantami, i tam też kolejne oględziny były wykonywane. Policja jeszcze przeczesuje teren - dodał.
Co dalej z napastnikiem?
Zamachowiec z Krakowa wciąż jest w stanie krytycznym. Jak powiedział PAP naczelnik krakowskiego wydziału Prokuratury Krajowej prok. Eryk Stasielak, w poniedziałek śledczy zdecydują o czynnościach z udziałem 24-latka, jeśli ten przeżyje.
- Jutro będziemy decydować co do losów tego napastnika, o ile przeżyje, bo ponoć jest w stanie krytycznym - zaznaczył prokurator.
Prokuratura nie ma wątpliwości, że za atakiem w Krakowie i zabójstwem rodziców i siostry w Ostrowcu Świętokrzyskim stoi ten sam człowiek. Śledztwo w obu sprawach prowadzi małopolski wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej.
Jak dodał prok. Stasielak, prokuratorzy nadal pracują w Ostrowcu Świętokrzyskim.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.