Rosja atakuje firmy z USA w Ukrainie. A Trump? Milczy
- Rosyjskie rakiety i drony uszkodziły w Ukrainie obiekty należące do amerykańskich marek.
- We wrześniu dron uderzył w fabrykę Coca-Coli pod Kijowem, a rosyjski atak zniszczył magazyn McDonald’s.
- Amerykańska Izba Handlowa w Ukrainie bez odpowiedzi czeka na spotkanie z wysłannikami Białego Domu.
- Waszyngton krytykuje ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie i miał grozić ograniczeniem pomocy.
Ataki na zakłady amerykańskich firm w Ukrainie
Andy Hunder, szef Amerykańskiej Izby Handlowej w Ukrainie, przekazał stacji, że ataki bezpośrednio uderzają w amerykański kapitał. - To bezpośrednie uderzenia i nie widzimy żadnej reakcji ze strony Białego Domu. Musimy położyć temu kres, ponieważ to amerykańskie interesy, amerykańskie pieniądze i amerykańscy inwestorzy ponoszą straty i stają się celami ataków - podkreślił.
Hunder ocenił również, że Rosja celowo kieruje ataki w amerykańskie firmy, wysyłając w ten sposób sygnał do Stanów Zjednoczonych. Według CNN część przedsiębiorstw obawia się nagłaśniania zniszczeń ze względu na ryzyko kolejnych uderzeń albo politycznych konsekwencji.
Jeszcze pod koniec sierpnia rosyjski atak zniszczył zakład produkcyjny PepsiCo w obwodzie mikołajowskim. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski określił uderzenia jako "jasny sygnał z Rosji dla Ameryki".
Amerykański biznes w Ukrainie nie ma wspólnego stanowiska w sprawie publicznej reakcji na ataki. Część firm chce zdecydowanych działań Waszyngtonu, inne przedsiębiorstwa preferują ostrożność, obawiając się dalszych strat.
Apel do wysłanników Trumpa pozostał bez odpowiedzi
W ubiegłym miesiącu Amerykańska Izba Handlowa wysłała prośbę o spotkanie ze specjalnymi wysłannikami Białego Domu: Steve’em Witkoffem i Jaredem Kushnerem. Według CNN przedstawiciele administracji nie odpowiedzieli na ten wniosek.
Brak publicznego potępienia rosyjskich ataków kontrastuje z ostrą krytyką, z jaką administracja Trumpa odnosi się do ukraińskich uderzeń na rosyjską infrastrukturę energetyczną. Prezydent USA łączył ataki na rafinerie w Rosji ze wzrostem cen paliw na światowych rynkach.
CNN podkreśla, że Waszyngton miał grozić Ukrainie ograniczeniem wymiany danych wywiadowczych oraz wstrzymaniem dostaw amunicji, jeśli ataki na rosyjskie rafinerie nie ustaną.
Przedstawiciel Białego Domu, pytany przez stację o rosyjskie uderzenia w amerykańskie firmy, nie odniósł się bezpośrednio do tych zarzutów. - Prezydent Trump chce całkowitego zakończenia wojny, aby położyć kres bezsensownemu zabijaniu. Stany Zjednoczone pozostają jedynym krajem na świecie, który może odegrać konstruktywną rolę w doprowadzeniu obu stron do porozumienia pokojowego - oświadczył.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.