The Jerusalem PostIran preparing to reveal 'Father of All Bombs,' IRGC spox. warns in wake of Trump's MOAB threatInquirerDOTr, Marina eye pilot testing of hybrid, full electric ferriesPunchJune 12, Abiola’s death shaped my belief in democracy — ShowunmiInquirer EntertainmentUy Pilipins! Manny Pacquiao earns mention in Marvel series ‘VisionQuest’Daily MaverickWHAT’S COOKING: Throwback Thursday: Ash-baked potatoesZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFХабрПрименение агентских пайплайнов в игровой разработке3DNewsNASA испытало двигатели для возвращения американцев на Луну — один даже вывели на 111 % мощностиSouth China Morning PostRiot-ravaged luxury stores in Paris fear more mayhem, lootingLa NaciónMartín Fierro de Radio: así fue el emotivo homenaje para “El Negro” González Oro durante la ceremonian-tvVerurteilte kann allein laufen: Christa Pike spricht wieder vollständige SätzeSBS 뉴스북한 웹사이트 접속 원활…장애 32시간 만에 복구된 듯
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 22, 2026

Rumuni przeczesują polskie lasy. Zbierają grzyby na eksport

Translate
  • W Beskidzie Niskim zaroiło się od obywateli Rumunii, którzy masowo zbierają grzyby. Z ustaleń WP wynika, że obrobione zbiory trafiają od razu na eksport.
  • Zbieranie runa leśnego jest legalne dla wszystkich obywateli UE. Służby wystawiają jednak mandaty za nielegalne wjazdy do lasu i zaśmiecanie terenu.
  • Dziennikarze TVP Info odwiedzili obozowiska obcokrajowców. - To są ludzie raczej ubodzy, którzy przyjechali zarobić na życie - tłumaczą stacji leśnicy.

DLA CIEBIE

GAC EMZOOM - poznaj jego możliwości

W lasach na Podkarpaciu, głównie w Beskidzie Niskim, pojawiły się zorganizowane grupy obywateli Rumunii. Jak ustaliła Wirtualna Polska, obcokrajowcy dowożeni są na miejsce o świcie, a po południu odbierani wraz z plonami. Zbieracze wchodzą do lasu i poruszają się tyralierą. Zebrane grzyby są na miejscu obierane, segregowane, pakowane do skrzynek, a następnie wywożone poza granice Polski.

Sposób działania cudzoziemców wywołał obawy lokalnych mieszkańców. Lasy Państwowe uspokajają jednak i stanowczo dementują plotki o rzekomym straszeniu Polaków czy wymuszaniu od nich zbiorów.

– W tym roku nie notowaliśmy zdarzeń niebezpiecznych czy gróźb z ich strony pod adresem miejscowych ludzi, ale problemem są nieuprawnione wjazdy do lasu i zaśmiecanie terenu – przekazał Wirtualnej Polsce Łukasz Krzakiewicz, specjalista Straży Leśnej ds. ochrony mienia w RDLP w Krośnie.

Za nielegalny wjazd do lasu w miniony weekend strażnicy wystawili osiem mandatów. – Przyjmują te mandaty z pokorą, uiszczając karę w gotówce. (...) Dopóki nie popełniają przestępstwa i legalnie przebywają u nas, są traktowani jak każdy obywatel Unii Europejskiej – dodaje w rozmowie z WP Łukasz Krzakiewicz. O obecności zorganizowanych grup powiadomiono policję i Straż Graniczną, które na bieżąco monitorują sytuację i zwiększyły liczbę patroli.

Obozowiska i "turystyka zarobkowa"

Jak informuje reporterka TVP Info Ilona Małek, to specyficzna forma "turystyki zarobkowej". Cudzoziemcy są przywożeni na miejsce o świcie samochodami na rumuńskich rejestracjach, a po południu odbierani wraz z gotowymi zbiorami. Zgromadzone grzyby są na miejscu obierane, segregowane, pakowane do skrzynek, a następnie wywożone poza granice Polski. Zbieracze wchodzą do lasu w zorganizowanych grupach i poruszają się tyralierą, co wzbudziło niepokój wśród okolicznych mieszkańców.

Polskie prawo nie limituje możliwości zbioru runa leśnego. Dopóki cudzoziemcy legalnie przebywają w kraju i nie popełniają przestępstw, mają do tego takie same prawo jak obywatele Polski. Problemem jest jednak łamanie innych przepisów.

– Zbieranie grzybów jest legalne i każdy obywatel Unii Europejskiej może przyjeżdżać do naszego kraju po to, by te grzyby zbierać. Natomiast problem pojawia się wtedy, kiedy zaśmiecają takie miejsca (...) albo jeśli wjeżdżają w takie nieuprawnione miejsca do lasu – relacjonuje reporterka TVP Info.

Tylko w miniony weekend strażnicy leśni z nadleśnictw Dukla i Rymanów wystawili osiem mandatów za nielegalny wjazd do lasu (w ubiegłym roku było ich kilkadziesiąt). Przedstawiciele Straży Leśnej zaznaczają, że obcokrajowcy przyjmują kary z pokorą i opłacają je na miejscu w gotówce. O obecności zorganizowanych grup powiadomiono policję i Straż Graniczną, które dla bezpieczeństwa zwiększyły liczbę patroli w okolicy.

Zbierają to, czego polscy grzybiarze "by nie dotknęli"

Obecność dużych, zorganizowanych grup obcokrajowców wywołała plotki o rzekomym straszeniu polskich grzybiarzy i wymuszaniu od nich zbiorów. Lasy Państwowe stanowczo dementują te doniesienia, zaznaczając, że nie odnotowano absolutnie żadnych formalnych zgłoszeń w tej sprawie.

Przedstawiciele Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie w rozmowie z TVP zwracają uwagę na trudną sytuację życiową przyjezdnych i ich imponującą wiedzę.

– Rzeczywiście serwują te lasy tak, że po nich mało zostaje grzybów, bo zbierają różne blaszki. Takie grzyby, które nasi grzybiarze by nawet nie dotknęli, ale znają się na tym. Widać i to jest zorganizowane – tłumaczy w TVP Info Edward Marszałek z RDLP w Krośnie. - To są ludzie raczej ubodzy, że przyjechali tu zarobić parę euro, żeby mieć na życie - dodaje.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.