Więcej samolotów i dronów, ruch NATO po atakach. "Jesteśmy gotowi"

NATO rozmieści nad Morzem Czarnym dodatkowe samoloty patrolowe, systemy radarowe, zespoły do likwidacji materiałów wybuchowych, personel wywiadowczy oraz drony.
Decyzja o zwiększeniu obecności została podjęta po atakach dronów na statki handlowe u wybrzeży Rumunii i Bułgarii.
Rumuńskie myśliwce F-16 zestrzeliły dwa drony nad terytorialnymi wodami kraju, a służby bułgarskie badają fragmenty odzyskane z uszkodzonego statku.
NATO wzmocni swoją obecność nad Morzem Czarnym - ogłosiła po wtorkowym posiedzeniu w Brukseli Rada Północnoatlantycka.
"Sojusznicy wysłali lub wyślą nad Morze Czarne dodatkowe samoloty patrolowe, systemy radarowe, zespoły do likwidacji materiałów wybuchowych, personel wywiadowczy, drony i inne środki" - poinformował w oświadczeniu rzecznik wojskowy NATO, pułkownik amerykańskiej armii Martin O'Donnell.
NATO wzmacnia pozycje na wschodniej flance. "Zdolni do stawienia czoła"
Wojskowy stwierdził, że "najpilniejszym priorytetem" NATO jest "poprawa świadomości" co do potencjalnych zagrożeń w regionie "poprzez dodatkowy sprzęt obserwacyjny i wymianę danych wywiadowczych".
- NATO już wzmocniło swoją pozycję wzdłuż wschodniej flanki, w tym poprzez zdolności przeciwdziałania dronom - powiedziała we wtorek rzeczniczka NATO Allison Hart.
- Będziemy działać zjednoczeni. Jesteśmy gotowi i zdolni do stawienia czoła każdemu zagrożeniu oraz do zapewnienia bezpieczeństwa naszej miliardowej populacji - zadeklarowała.
Ataki na statki u wybrzeży Rumunii i Bułgarii. Badają fragmenty drona
Decyzja o wysłaniu dodatkowych sił nad Morze Czarne została podjęta po serii ataków na statki handlowe w pobliżu wybrzeży państw członkowskich Sojuszu - Rumunii i Bułgarii. Uderzenia wzbudziły obawy o bezpieczeństwo szlaków żeglugowych wykorzystywanych przez Ukrainę i inne kraje regionu.
We wtorek 13 października drony zaatakowały dwa statki handlowe u wybrzeży Bułgarii. Statek Chelsea 3, pływający pod banderą Malty i należący do Ukrainy, został trafiony przez trzy drony w pobliżu nadmorskiego miasta Byala, natomiast statek HS Dignity, pływający pod banderą Gwinei Bissau, zatonął w pobliżu miejscowości Krapets, w wyniku czego zaginęło 11 członków załogi.
Jak podał serwis The Maritime Executive, bułgarskie służby z uszkodzonego statku Chelsea 3 odzyskały fragmenty - jak podejrzewają - pochodzące z drona i rozpoczęły proces ich badania w celu ustalenia pochodzenia tej broni.
Drony w przestrzeni powietrznej Rumunii. F-16 je zestrzeliły
W czwartek 15 października po wtargnięciu dronów w przestrzeń powietrzną Rumunii u wybrzeży portu Sulina w płomieniach stanęły dwa statki. Za zaginionych uznano siedmiu marynarzy jednej z tych jednostek - tankowca Wine Trader do przewozu chemikaliów, pływającego pod banderą San Marino.
NATO nie wskazało, które państwo podejrzewa o te ataki. Analitycy wojskowi uważają jednak, że stoi za nimi Rosja. Moskwa oficjalnie tego nie potwierdziła.
Uderzenia obok obaw o żeglugę, wywołały też niepokój dotyczący możliwości rozprzestrzenienia się wojny w Ukrainie na sąsiednie kraje.
W sobotę rumuńskie myśliwce F-16 zestrzeliły dwa drony nad swoimi wodami terytorialnymi. Minister obrony Radu Miruta stwierdził, że bezzałogowce - z uwagi na ich prędkość i inne cechy - były prawdopodobnie modelami Gerań-4 produkcji rosyjskiej.
Morze Czarne stanowi kluczowy szlak do eksportu produktów rolnych z Ukrainy.
Źródło: Kyiv Independent
Pakt senacki z Braunem? Nawrocki: Nie możemy udawać, że go nie maINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.