„Tu żyją rodziny przechowujące pamięć”. Małopolska apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej

Sejmik Województwa Małopolskiego jednogłośnie przyjął apel, w którym zwrócił się do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie decyzji o ustanowieniu roku 2027 Rokiem Ukraińskiej Powstańczej Armii, czyli UPA. Radni wyrazili w dokumencie „głębokie zaniepokojenie i stanowczy sprzeciw” wobec decyzji lwowskiego samorządu. Radni przypomnieli, że Małopolska jest wspólnotą, w której żyją rodziny przechowujące pamięć o tragedii Kresów.
Rynek Główny w Krakowie w lutym 2022 roku - mieszkańcy przyszli wyrazić solidarność z Ukrainą zaatakowanej przez Rosję /Shutterstock
Małopolska na razie apeluje
W apelu przyjętym podczas poniedziałkowej sesji małopolscy radni domagają się podjęcia działań służących odbudowie zaufania oraz dalszego rozwoju współpracy partnerskiej, która powinna być oparta na poszanowaniu prawdy historycznej, wzajemnym szacunku i odpowiedzialności za przyszłość narodów polskiego i ukraińskiego.
Jak podkreślono, decyzja lwowskiej rady „godzi w pamięć o ofiarach zbrodni dokonanych na Polakach, Żydach i przedstawicielach innych narodowości na Wołyniu, Białorusi, Lubelszczyźnie i w Małopolsce Wschodniej”.
Pamięć o zamordowanych dzieciach, kobietach i mężczyznach jest naszym wspólnym zobowiązaniem. Nie może być podporządkowywana bieżącym interesom politycznym ani pomijana w imię dobrych relacji. Żaden cel narodowy i żadna walka o niepodległość nie usprawiedliwiają zbrodni na ludności cywilnej. Sprzeciw wobec sowieckiego zniewolenia nie zwalnia z odpowiedzialności za czyny popełnione wobec innych narodów - napisali radni w przyjętym apelu.
Przypomnieli w piśmie, że Małopolska jest wspólnotą, w której żyją rodziny przechowujące pamięć o tragedii Kresów, a „ich doświadczenia zasługują na szacunek, a głos potomków ofiar - na wysłuchanie”. „Nie można oczekiwać, że ceną polsko-ukraińskiej współpracy będzie milczenie o cierpieniu ich najbliższych” - głoszą radni.
Podkreślili oni, że oficjalne upamiętnienie postaci i formacji związanych z radykalnym nacjonalizmem ukraińskim pozostaje w sprzeczności z duchem Wspólnej Deklaracji Współpracy zawartej między Województwem Małopolskim a Obwodem Lwowskim 22 kwietnia 2004 roku oraz podważa fundamenty dobrosąsiedzkich relacji i pojednania polsko-ukraińskiego.
„Decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej budzi szczególne rozczarowanie także w kontekście solidarności i szeroko zakrojonej pomocy udzielonej przez Województwo Małopolskie mieszkańcom Ukrainy, zwłaszcza po rozpoczęciu agresji Federacji Rosyjskiej w lutym 2022 roku” - wskazano.
Stanowcza reakcja władz na szczeblu centralnym
Wnioskodawcą uchwały lwowskiej rady o ustanowieniu roku 2027 rokiem UPA był Światosław Szeremeta, deputowany partii Europejska Solidarność byłego prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki. Jest on sekretarzem ukraińskiej międzyresortowej komisji ds. upamiętnień i kieruje komunalnym przedsiębiorstwem „Dola”, które prowadziło po stronie ukraińskiej poszukiwania polskich ofiar ukraińskich nacjonalistów. Wygląda to na zaprojektowaną prowokację jednego z lwowskich nacjonalistów - skomentował premier Donald Tusk.
Na wniosek szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego, Szeremeta został wpisany do rejestru osób niepożądanych z zakazem wjazdu do strefy Schengen do 20 października 2031 roku. Sikorski określał go jako inicjatora ustanowienia roku Szuchewycza i „rekonstruktora Galizien Waffen-SS”.
Reakcja Ukrainy
Ukraińskie MSZ skrytykowało decyzję lwowskiej rady jako szkodliwą dla relacji z Polską i podjętą na szczeblu regionalnym. Według relacji szefa polskiego rządu Donalda Tuska prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski był „bardzo niezadowolony” z tego, co się wydarzyło.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.