Marcin Romanowski na zdjęciu z Tyraspola? Minister Żurek: policja bada sprawę
Według informacji Radia Kraków, zdjęcie powstało w czwartek 27 sierpnia w restauracji hotelowej. Słuchacze, którzy je wykonali, twierdzą, że widzieli mężczyznę przypominającego Romanowskiego kilkakrotnie i słyszeli, jak rozmawiał po polsku przez telefon.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Minister Żurek: policja bada sprawę
Waldemar Żurek poinformował w rozmowie z rozgłośnią, że służby analizują każdy sygnał dotyczący miejsca pobytu Marcina Romanowskiego.
— Wykonałem telefon do komendanta głównego policji i wiem, że policja bada to zdjęcie. Wiem, że policja będzie badać każdy trop, który rzeczywiście wyda się wiarygodny. Oczywiście czasem jest tak, że na samym początku nie wiemy, czy jest to trop wiarygodny, czy jest to oryginał, czy fejk, ale nigdy nie wolno nam tego lekceważyć — przekazał minister.
Radio Kraków
Zdjęcie, które otrzymała redakcja Radia Kraków
Zdaniem Żurka przekazywanie takich materiałów służbom pokazuje zaufanie obywateli do państwa.— Chciałbym podziękować tym, którym chce się przesłać takie zdjęcie, bo w ten sposób pomagają państwu, bez względu na to, na jakim kontynencie i w jakim miejscu na świecie się znajdują. Chcę zapewnić, że ta informacja nie została zignorowana. Wręcz przeciwnie — służby się nią zajmują — podkreślił.
Po publikacji Radia Kraków fotografia została przekazana również wojewodzie małopolskiemu Krzysztofowi Klęczarowi. Zaznaczył on, że zdjęcie trafiło następnie do Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, a potem do Komendy Stołecznej Policji. Sprawą zajęła się komórka odpowiadająca za ściganie osób poszukiwanych.
Wcześniej z Naddniestrza do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek o wydanie listu żelaznego podpisany imieniem i nazwiskiem Marcina Romanowskiego. W sierpniu 2026 r. pojawiły się informacje, że Romanowski może przebywać właśnie w Tyraspolu. Trop ten pojawił się również w dokumentach przesłanych do warszawskiego sądu oraz w informacjach, na które powoływał się premier Donald Tusk.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.