Zadzwonił do niej "komisarz Bielecki". Kazał wypłacić 60 tysięcy złotych
Podejrzani o oszustwa zostali zatrzymani
Źródło wideo: KPP nowy Dwór Mazowiecki
Źródło zdj. gł.: KPP Nowy Dwór Mazowiecki
Do oszustwa doszło 31 sierpnia. Do 64-letniej mieszkanki Nowego Dworu Mazowieckiego zatelefonował mężczyzna, podający się za policjanta. Przekonywał kobietę, że przestępcy posiadają jej podrobiony dowód osobisty i mogą próbować wypłacić pieniądze z jej rachunku bankowego.
Fałszywy funkcjonariusz, przedstawiający się jako "komisarz Bielecki", misternie budował wiarygodność swojej historii. Twierdził, że w sprawie zatrzymano już kilka osób, dlatego musi współpracować z policją, aby pomóc w ujęciu członków grupy.
60 tysięcy złotych zostawiła w koszu na śmieci
"Podczas rozmowy ustalił, w którym banku kobieta posiada konto oraz jaką kwotą dysponuje, następnie polecił jej wypłacić co najmniej 50 tysięcy złotych. Przekazał również szczegółowe instrukcje dotyczące zachowania w banku oraz miejsca, w którym miała pozostawić gotówkę. 64-latka, wykonując polecenia oszusta, który cały czas pozostawał z nią na linii telefonicznej" - opisała asp. szt. Katarzyna Trąbińska z Komendy Powiatowej Policji w Nowym Dworze Mazowieckim.
Kobieta wypłaciła łącznie 60 tysięcy złotych i pozostawiła pieniądze w koszu na śmieci, przy jednym z marketów w Nowym Dworze Mazowieckim. Po powrocie do domu kobieta zaczęła podejrzewać, że cała historia mogła być wymyślona, a ona sama padła ofiarą oszustwa. Tego samego dnia zgłosiła się do nowodworskiej komendy.
Oszust chciał więcej, kobieta zachowała zimą krew
Policjanci rozpoczęli prace nad sprawą. Okazało się, że "komisarz Bielecki" nie zamierzał poprzestać na dotychczasowym łupie. Z uwagi na ograniczoną możliwość wypłaty większej kwoty polecił 64-latce, aby następnego dnia ponownie udała się do banku i wypłaciła kolejne pieniądze.
Tym razem seniorka świadoma, że ma do czynienia z oszustem, postanowiła współpracować z policjantami. Zamiast gotówki do koperty zostały włożone pocięte kartki papieru.
"Kobieta zachowała zimną krew również podczas wizyty w banku. Wiedząc, że oszust nadal pozostaje z nią na telefonicznej linii, nie dała po sobie poznać, że zna jego prawdziwe zamiary. Następnie, zgodnie z przekazanymi instrukcjami pozostawiła kopertę w tym samym koszu na śmieci co dzień wcześniej. Na odbiór przesyłki czekali już policjanci. To właśnie wtedy funkcjonariusze zatrzymali 29-latka" - przekazała Trąbińska.
Mężczyzna usłyszał zarzuty oszustwa oraz usiłowania oszustwa na szkodę 64-latki. Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie.
Buzdygan, latarka z paralizatorem, dwie meczety
Dalsze działania nowodworskich policjantów doprowadziły do kolejnych osób, mogących mieć związek ze sprawą. Mundurowi ustalili miejsce pobytu dwóch mieszkańców jednej z gmin województwa mazowieckiego. Przy wsparciu Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Warszawie funkcjonariusze weszli do jednego z mieszkań. Tam zatrzymali 36-latka.
"Podczas przeszukania pomieszczeń mieszkalnych policjanci znaleźli między innymi buzdygan, latarkę z paralizatorem, nóż taktyczny, miecz, dwie maczety, siekierę oraz pistolet z napisem 'Walter' z magazynkiem i nabojami zasilanymi CO₂" - wymieniła Trąbińska.
Okazało się, że mężczyzna jest dobrze znany policjantom. Jak poinformowali, w mieszkaniu oraz na zabezpieczonych telefonach 36-latka znajdowały się przedmioty wskazujące na jego powiązania ze środowiskiem pseudokibiców jednego z warszawskich klubów.
Policjanci znaleźli niebezpieczne przedmioty
Źródło zdjęcia: KPP Nowy Dwór Mazowiecki
Funkcjonariusze przedstawili mężczyźnie zarzuty oszustwa oraz usiłowania oszustwa w warunkach recydywy. Sąd aresztował go tymczasowo.
Jako ostatni został zatrzymany 22-latek. On również usłyszał zarzuty oszustwa i usiłowania oszustwa w warunkach recydywy i też trafił do aeresztu.
Policjanci podkreślili, że sprawa jest rozwojowa. Ustalają obecnie, czy zatrzymani mężczyźni mogą mieć związek z innymi oszustwami dokonywanymi metodą "na policjanta". "Niewykluczone, że liczba osób pokrzywdzonych w tej sprawie może być znacznie większa" - zaznaczyli.
Przedmioty wskazujące na związki zatrzymanego z pseudokibicami
Źródło zdjęcia: KPP Nowy Dwór Mazowiecki
Wykorzystują zaufanie ofiar do instytucji
Mundurowi ostrzegli, że oszustwa dokonywane metodą "na policjanta" charakteryzują się bezwzględnym i wyrachowanym sposobem działania przestępców.
"Oszuści wykorzystują zaufanie swoich ofiar do instytucji publicznych, grają na ich emocjach, nie mając żadnych skrupułów" - podkreślili.
Nie daj się oszukać
Źródło zdjęcia: Policja
Przypomnieli, że funkcjonariusze nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy, wypłacanie oszczędności ani pozostawianie gotówki w określonym miejscu. W przypadku telefonu od osoby podającej się za policjanta, prokuratora lub innego funkcjonariusza należy zachować spokój, rozłączyć się i samodzielnie skontaktować z policją.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.