Pełczyńska-Nałęcz odchodzi z rządu. Dosadny komentarz polityk z KO
Posłanka KO dowiedziała się o odejściu dotychczasowej minister funduszy i polityki regionalnej z rządu w trakcie trwania programu Przemysława Szubartowicza na antenie Polsat News.
Prowadzący program "Debata Polityczna" przeczytał jej oświadczenie Pełczyńskiej-Nałęcz, które chwile wcześniej ukazało się na platformie X.
"Płakać nie będę". Gorzkie słowa po zapowiedzi odejścia Pełczyńskiej-Nałęcz
Parlamentarzystka początkowo nie kryła zaskoczenia tą decyzją. - No muszę przyznać, że jest zaskoczenie... i tyle. Mam nadzieję, że współpraca w rządzie będzie układała się lepiej po tej decyzji pani minister - powiedziała.
ZOBACZ: Pełczyńska-Nałęcz zapowiada: Odchodzę z rządu Donalda Tuska
Odniosła się też do treści oświadczenia opublikowanego przez samą Pełczyńską-Nałęcz.
- Myślę, że warto się ładnie żegnać z rządem i zachęcam do tego panią minister. Rozumiem, że ona rzuca jakieś oskarżenia, nie wiem czego dotyczą. Nie rozumiem tej argumentacji - stwierdziła Pomaska.
- Być może powody odejścia pani Pełczyńskiej-Nałęcz są inne. Ona jest liderką jednej z partii koalicyjnych. Ja nie do końca rozumiem tę decyzję, ale płakać nie będę - podsumowała.
Pełczyńska-Nałęcz odchodzi z rządu Donalda Tuska
Swoją decyzję o opuszczeniu struktur rządowych Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przekazała w czwartek wieczorem we wpisie w mediach społecznościowych. "Dwukadencyjność samorządów została utrzymana. Tak zdecydował dziś Sejm. Wygraliśmy! Zmiana, której chce 75% Polaków dojdzie do skutku!" - napisała.
Jednak - jak zwróciła uwagę - "stało się to (...) pomimo głosów K15X. Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami. To nie pierwsza taka decyzja koalicji, ale fundamentalnie ważna".
"Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki" - oświadczyła. Dodała też, że opiekę nad partią przekazuje Szymonowi Hołowni.
ZOBACZ: "Próbują mnie ożenić z Morawieckim". Pełczyńska-Nałęcz o szansie na stworzenie koalicji
"Partię zostawiam w rękach jej założyciela, który odszedł, ale jednak wrócił. Życzę mu, by przypomniał sobie w imię jakich wartości szedł do władzy" - poinformowała.
"Widzimy się na szlaku. Znajdzie się na nim miejsce dla wszystkich. Rozkład jazdy jest znany" - napisała na koniec swojego wpisu. Nie zdradziła, czy i w jaki sposób zamierza dalej kontynuować swoją karierę polityczną.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.