Żurek spuentował przepychanki w TK. "Taki kibol z ustawek"

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek ocenił nocne wejście prezydenta do siedziby Trybunału Konstytucyjnego jako bezprawne najście na organ konstytucyjny.
Do zdarzenia doszło po tym, jak Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i przyjechał do TK w reakcji na protest pod budynkiem.
Żurek zarzucił prezydentowi, że podczas wchodzenia do budynku użył siły wobec sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, którą miał z impetem przesunąć ręką na bok.
Minister sprawiedliwości skrytykował zachowanie głowy państwa i jego kancelarii, porównując styl działania prezydenta do "kibola z ustawek".
- Moim zdaniem to było najście na organ konstytucyjny, bezprawne naruszenie miru tej instytucji, ale także w jakiś sposób nietykalności cielesnej tych osób, które tam były w sposób uprawniony - powiedział Waldemar Żurek w odniesieniu do zdarzeń, które rozegrały się w Trybunale Konstytucyjnym w nocy z piątku na sobotę.
Szarpanina w drzwiach TK. Waldemar Żurek: Przychodzi ktoś, jakby szedł na ustawkę
Prezydent zjawił się w TK w reakcji na protest, który wybuchł pod siedzibą instytucji w następstwie opublikowanego zarządzenia. Poinformowano w nim o przerwie w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.
Sędzia Anna Korwin-Piotrowska, ogłoszona - jako najstarsza stażem - kierującą TK przekazała, że wraz z sześciorgiem pozostałych wybranych przez Sejm sędziów przebywa w siedzibie instytucji.
W związku z tymi wydarzeniami Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu, wrócił do Warszawy, a wkrótce potem udał się do TK. W sieci opublikowano nagranie ukazujące moment wejścia prezydenta do budynku. Doszło wówczas do szarpaniny, a obie strony sporu przedstawiają odmienną interpretację zdarzenia.
- Taki był chyba plan, żeby tą bezpieczną drogą przez KPRM pan prezydent pojawił się w Trybunale (...). Ale tu nie było żadnego pola, bo przychodzi ktoś, jakby szedł na ustawkę i ma się po prostu wbić, z boku ma ludzi, którzy mają go ochraniać, pierwszy raz coś takiego widziałem na oczy i chyba wszyscy patrzyli na to z przerażeniem - komentował minister sprawiedliwości w TVP Info.
W ocenie Żurka trzeba mieć "jakieś okulary spawacza, żeby udawać, że to pani sędzia szarpała prezydenta, bo to on ją uderzył, przesunął bardzo silnie".
Karol Nawrocki wszedł do budynku TK. Waldemar Żurek: Uważa się za Króla Słońce
Minister zabrał również głos w sprawie działań prokuratury dotyczących "siłowego wejścia prezydenta do trybunału".
- Ja nie chcę ingerować w niezależność działania prokuratury. Oni muszą sami ocenić, ale wydaje mi się, że nikt nie ma wątpliwości. Próbuje się czasem obrócić kota ogonem i dzisiaj widzimy kancelarię prezydenta, która chyba zobaczyła, że cała Polska widziała, jak prezydent wparował na panią sędzię (Annę Korwin-Piotrowską - red.), a później ręką łapie ją i przesuwa z impetem na bok - mówił szef resortu.
Minister wskazał ponadto, że sędziowie obecni w tym czasie w budynku "czekali, bo wiedzieli, że prezydent wraca i chcieli odbyć rozmowę z prezydentem". - Witali go tak, jak wita się gościa na progu instytucji czy też własnego domu i w tym momencie prezydent ich zaatakował - stwierdził Żurek.
- Prezydent chyba naprawdę ma jakąś fobię i uważa się za Króla Słońce, bo jak idzie prezydent, to co? Wszyscy mamy klęknąć, czy od razu rozstąpić się na boki? Pan prezydent nie może wchodzić do instytucji, gdzie nie jest zapraszany, a zwłaszcza do sądu, w tym sądu konstytucyjnego - podkreślił minister.
Zdaniem Żurka "prezydent pokazał maksymalny poziom chamstwa", a towarzyszący mu członkowie kancelarii zachowywali się jak "bojówkarze". Z kolei za "największą porażkę" minister uznał to, że Nawrockiemu nie udało się doprowadzić opuszczenia budynku przez sędziów.
- Nic tym nie osiągnął. Moim zdaniem wielu z nas zobaczyło, że wychodzi z niego taki kibol z ustawek i to jest chyba przykre, że taka osoba sprawuje funkcję Prezydenta Rzeczpospolitej - spuentował minister.
"Świat w szachu": Plan Rosji wobec Polski? Były szef MSZ ostrzega!INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.