Jermak bez elektronicznej bransoletki. Sąd: stanowi zagrożenie
Ukraiński Wyższy Sąd Antykorupcyjny (WAKS) przedłużył we wtorek okres obowiązywania środków zapobiegawczych nałożonych na byłego szefa Biura Prezydenta Ukrainy Andrija Jermaka, podejrzanego o legalizację mienia pochodzącego z przestępstwa. Jednocześnie WAKS zwolnił Jermaka z obowiązku noszenia elektronicznej bransoletki.
Źródło zdjęć: © PAP | Vladyslav Musiienko
Najważniejsze informacje:
- WAKS przedłużył na 60 dni część środków zapobiegawczych wobec Andrija Jermaka, ale nie zgodził się na dalsze stosowanie elektronicznego monitoringu.
- Sąd wskazał, że dalsze noszenie bransoletki może zagrażać życiu i zdrowiu podejrzanego, co potwierdził niezależny specjalista medyczny.
- Jermak ma m.in. stawiać się na wezwania śledczych i sądu, informować o zmianie miejsca pracy i zamieszkania oraz nie opuszczać wyznaczonych miejscowości.
- Według śledczych SAP sprawa dotyczy legalizacji 460 mln hrywien przy budowie luksusowego osiedla pod Kijowem; afera została ujawniona podczas operacji "Midas".
"Należy osobno zaznaczyć, że zgodnie z opinią niezależnego specjalisty medycznego dalsze noszenie elektronicznego środka kontroli może stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia osoby. Okoliczność ta była jedną z podstaw, na których WAKS odmówił przedłużenia tego obowiązku procesowego" - napisała służba prasowa WAKS na Facebooku.
Sędzia śledczy Wyższego Sądu Antykorupcyjnego częściowo uwzględnił wniosek prokuratora Specjalnej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAP) i przedłużył na 60 dni okres obowiązywania środków zapobiegawczych nałożonych na byłego szefa biura prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.
Podejrzany ma stawiać się na każde wezwanie detektywa, prokuratora i sądu, informować śledczego, prokuratora i sąd o zmianie miejsca zamieszkania i pracy oraz nie opuszczać granic wcześniej wyznaczonych miejscowości.
Jermak podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej
28 listopada 2025 roku Zełenski odwołał Jermaka ze stanowiska szefa Biura Prezydenta Ukrainy.
11 kwietnia 2026 roku Jermak, który przez lata uznawany był za najbardziej wpływowego urzędnika w Ukrainie, usłyszał zarzuty ze strony SAP. Śledczy podejrzewają go o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i legalizację 460 mln hrywien (około 37,9 mln zł) przy budowie luksusowego osiedla pod Kijowem. 18 maja 2026 roku Jermak opuścił areszt śledczy po wpłaceniu kaucji.
Operacja "Midas" i inni podejrzani w sprawie
W aferę, w której Jermak występuje jako podejrzany, zamieszani są także były wicepremier Ołeksij Czernyszow oraz biznesmen, dawny partner biznesowy Zełenskiego, Tymur Mindicz. Ten ostatni ukrywa się za granicą. Afera została ujawniona w ramach operacji specjalnej "Midas", która odbiła się szerokim echem, uderzając w wizerunek ukraińskich elit politycznych, w tym samego prezydenta.
Wcześniej ujawniono informacje na temat uczestników rozległego systemu korupcyjnego w branży energetycznej. Pobierali oni od kontrahentów Enerhoatomu, państwowego operatora elektrowni jądrowych, łapówki w wysokości od 10 do 15 proc. wartości kontraktów. Nielegalne środki miały być legalizowane przez tzw. back office w centrum Kijowa, przez które - jak ustalono - przeszło około 100 mln dolarów.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
oprac. Violetta Baran Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.