ESPNSeven things Solak thinks: Brock Bowers is JSN, Rams need one more trade, moreESPN DeportesGiants cortarán a Odell Beckham Jr., fuentesDaily MaverickBelgium to transfer three F-16s to Ukraine this year, Zelenskiy saysThe Jerusalem PostIsraeli actor Guy Kapolnik identified as pilot killed in California small plane crashRTP DesportoLiga de clubes aprova contas de 2025/26 com resultado acima do orçamentadoInquirerImpeachment court cancels Wednesday trial, says ‘ahead of schedule’The Hollywood ReporterGet Netflix at No Extra Cost for a Year Courtesy of DIRECTV’s Limited-Time PromoAnime News NetworkNow That I Can Control Reality With A Mouse Cursor Anime's English Dub Debuts on October 4The StandardWhy Dangote refinery project risks straining unity in EAC
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, September 29, 2026

Rosjanie skazali Amerykanina na 16 lat kolonii. Evan Gershkovich przerywa milczenie

Translate
  • Dziennikarz Evan Gershkovich opowiedział w rozmowie z BBC o zatrzymaniu przez FSB, warunkach w rosyjskim więzieniu oraz doświadczanej traumie po uwolnieniu.

  • Gerszkowicz został aresztowany w 2023 roku, skazany na 16 lat więzienia pod zarzutem szpiegostwa i wymieniony na Wadima Krasikowa.

  • Po uwolnieniu dziennikarz zmaga się z objawami zespołu stresu pourazowego, obecnie mieszka w Berlinie.

Evan Gershkovich to amerykański dziennikarz o rosyjskich korzeniach, korespondent "The Wall Street Journal" w Rosji, który w 2023 r. został aresztowany przez FSB, oskarżony o szpiegostwo i skazany na 16 lat więzienia. W więzieniu spędził 16 miesięcy, bo Amerykanie uzgodnili z Rosją wymianę dziennikarza na więzionego w Niemczech Wadima Krasikowa, płatnego zabójcę na usługach Kremla.

W rozmowie z BBC Gershkovich powiedział, że FSB zatrzymało go w restauracji. Dziennikarz zjawił się na umówionym wcześniej spotkaniu w Jekaterynburgu, jednak oprócz jego rozmówcy zjawili się również funkcjonariusze. Osoba, z którą był umówiony, szybko opuściła lokal. Wówczas dziennikarz zdał sobie sprawę, że wpadł w pułapkę i ma poważne kłopoty.

Amerykański dziennikarz uwięziony w Rosji. Evan Gershkovich opowiedział, czego doświadczył

Korespondent opowiedział o sprytnym zabiegu, który zastosowało FSB, aby zapobiec próbie ucieczki. Zadziałał element zaskoczenia - funkcjonariusz po podejściu do stolika, przy którym siedział Gershkovich, stwierdził, że ma przy nim rezerwację. Zdumienie sparaliżowało dziennikarza i ułatwiło zatrzymanie.

Gershkovich szybko zdał sobie sprawę, że Rosjanie sami nie traktują oskarżeń o szpiegostwo poważnie. Korespondent, który w momencie zatrzymania miał 31 lat, uświadomił sobie, że jest zakładnikiem Kremla, który najpewniej wkrótce zostanie wymieniony na cennego dla Rosji człowieka więzionego na Zachodzie.

- Przeżyłem dziwną chwilę - ogarnęło mnie uczucie ulgi. Zdałem sobie sprawę, że nie traktują mnie jak prawdziwego szpiega. Wrobili mnie i sfabrykowali tę sprawę, abym stał się cennym zakładnikiem, pionkiem w większej grze. To oznacza, że trochę to potrwa, ale nie spędzę tam 12-20 lat - powiedział dziennikarz.

Więźniowie "złamani jako istoty ludzkie" w moskiewskim więzieniu

Sąd skazał Gershkovich na 16 lat więzienia, karę odbywał w moskiewskim więzieniu Lefortowo owianym złą sławą od czasów stalinowskiego wielkiego terroru. Z dzisiejszej perspektywy dziennikarz ocenia warunki, w których był więziony, jako znośne i zaleca więcej uwagi poświęcić faktycznym więźniom politycznym Kremla.

- Niektórzy ludzie byli torturowani. Zostają złamani jako istoty ludzkie, pozbawiani jedzenia i ciepłej wody pod prysznic, a do tego słyszą, że już nigdy nie zobaczą swoich rodzin. Mnie traktowano zupełnie inaczej - powiedział Gershkovich.

Dziennikarz nie wyszedł jednak bez szwanku z pułapki, którą zastawiła na niego Federalna Służba Bezpieczeństwa. Po wypuszczeniu doznawał ataków paniki, wybuchów wściekłości, miał poważne problemy ze snem. Gershkovich żyje obecnie w Berlinie i uczęszcza na terapię zespołu stresu pourazowego.

View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.