"Czujemy się oszukani". Polityk PSL krytykuje Lewicę

Szef klubu poselskiego Polskiego Stronnictwa Ludowego krytykuje Lewicę za to, że część jej posłów nie poparła ustawy znoszącej dwukadencyjność. – Czujemy się oszukani przez klub Lewicy – powiedział w programie "Tłit" Wirtualnej Polski Krzysztof Paszyk.
Ustawa znosząca dwukadencyjność w samorządach przepadła w Sejmie. Za poparciem przepisów nie zagłosowała nawet cała rządząca koalicja. W KO, Lewicy, Centrum i Polsce 2050 było 15 głosów przeciwnych, a 4 posłów wstrzymało się od głosu.
– Czujemy się oszukani przez klub Lewicy. Zaledwie nieco ponad połowa posłanek i posłów tego koalicyjnego klubu poparła (ustawę – red.). Sam lider wstrzymał się w głosowaniu nad tym projektem – mówił w programie "Tłit" szef klubu PSL Krzysztof Paszyk.
– Historycznie Polskie Stronnictwo Ludowe raczej ma nieciekawe doświadczenia ze współpracy z komunistami czy socjalistami. Trochę historia zatacza koło – dodał.
– Jest dużo żalu, bo Polskie Stronnictwo Ludowe bardzo serio współpracę koalicyjną traktuje, wspieramy się w projektach zarówno rządowych, jak i poselskich. Niejednokrotnie klub Lewicy takie wsparcie ze strony PSL-u otrzymał – powiedział. Paszyk ocenił, że decyzja "naraża na szwank nasze relacje".
Paszyk "przestrzega" Lewicę
– Deklaracje ostatnich godzin czy dni były takie, że możemy liczyć na koleżanki i kolegów z Lewicy. Jak się okazało, połowa była przeciwko, z opozycją ramię w ramię głosowała tak de facto przeciwko naszej ustawie – mówił.
– Ja bym chciał przestrzec, przestrzec pana Czarzastego, koleżanki i kolegów z klubu Lewicy, żeby przemyśleli następnym razem tego typu praktyki, bo to nie pomaga ani koalicji, ani samej Lewicy – dodał.
– Oby nie zdarzyło się tak, że przez takie frywolne podejście do pewnej solidarnej, wspólnej pracy przegramy najbliższe wybory – podkreślił.
Limit dla posłów i senatorów?
Paszyk ocenił, że przepisy o limicie kadencji w samorządach, wprowadzone przez rząd PiS, są "niepoważne". – Co zrobiło PiS? Zabrało mieszkańcom lokalnych wspólnot pełnię praw decydowania o tym, kto będzie ich reprezentował na czele samorządu gminnego. My się przeciwko temu mocno sprzeciwiamy – powiedział.
Stwierdził, że nie powinno być "świętych krów". – Polskie Stronnictwo Ludowe już jakiś czas temu bardzo jasno powiedziało, że jeśli wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast mają być ograniczeni w swojej pracy dwukadencyjnością, to również poseł, senator powinni być ograniczeni - mówił.
Zapowiedział też prace nad takim projektem. – Myślę, że z ekspertami te prace niebawem ukończymy i będziemy proponować stosowne rozwiązania – powiedział Paszyk.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.