Turcja buduje kosmodrom w Afryce. Będzie mogła z niego wystrzeliwać pociski aż do Ormuzu
Od momentu powstania państwa Turcji ponad sto lat temu półksiężyc i gwiazda zdobią flagę kraju. To, co było symbolem, dziś ilustruje ambitny cel: od października 2025 r. Turcja buduje własną stację kosmiczną w Warsheikh, somalijskiej nadmorskiej miejscowości położonej około 70 km na północ od stolicy kraju, Mogadiszu. Projekt ten stanowi część szeroko zakrojonego partnerstwa strategicznego, które zawarły oba kraje.
Z terenu o powierzchni 900 km kwadratowych Ankara planuje wysyłać satelity w kosmos i rozpocząć misję księżycową do 2028 r. Według doniesień Bloomberga Turcja, jako państwo członkowskie NATO, zamierza również testować na tym obiekcie swój pierwszy międzykontynentalny pocisk balistyczny Yildirimham (Niemcy już wyraziły zainteresowanie kupnem tego systemu uzbrojenia).
Czytaj nas częściej w Google
Ambitne cele Turcji
Turecki przemysł obronny przeżywa rozkwit. Wynika to również z faktu, że broń taka jak dron Bajraktar TB2 udowodniła swoją skuteczność podczas wojny w Ukrainie. Posiadanie własnego portu kosmicznego zapewniłoby tej branży większą autonomię. System sterowania niektórych tureckich dronów korzysta bowiem z satelity Turksat 5B.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.