Sikorski: Wygląda na to, że Rosja prowadzi z nami wojnę hybrydową

Nie dążymy do konfliktu z Rosją, ale wygląda na to, że Rosja prowadzi z nami wojnę hybrydową - stwierdził minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Szef polskiej dyplomacji skomentował w ten sposób ostatni ataki w Niemczech.
Radosław Sikorski, zdj. MARTIN DIVISEK /PAP/EPA
Chciałbym wyrazić solidarność Polski przede wszystkim z Ukrainą, która jest atakowana przez Rosjan niemal każdej nocy - podkreślił Radosław Sikorski, który w środę wziął udział w posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych państw UE w Irlandii. Wszystkie te ataki na miasta, na infrastrukturę cywilną, to zbrodnie wojenne - dodał.
„Musimy pokazać Putinowi, że nie damy się zastraszyć”
Po drugie, nasz sojusznik, Niemcy, został zaatakowany w ramach serii aktów terroryzmu państwowego. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego - Polska wraz z innymi sojusznikami zrobi wszystko, co konieczne, aby wesprzeć każdego sojusznika, który zostanie zaatakowany - zadeklarował.
Nie dążymy do konfliktu z Rosją, ale wygląda na to, że Rosja prowadzi z nami wojnę hybrydową, i musimy pokazać Putinowi, że nie damy się zastraszyć - powiedział szef MSZ.
Zaznaczył, że „nie żyjemy już w czasach normalnego pokoju”. Wojna hybrydowa to nie tylko dokuczliwe rzeczy w internecie. Wojna hybrydowa to oddziały zabójców, to podpalenia, to wysadzanie w powietrze jadących pociągów, tak jak w Polsce, to naruszanie przestrzeni powietrznej za pomocą dronów i pocisków manewrujących - wymienił Sikorski.
Sikorski proponuje kolejne sankcje na Rosję
Zdaniem szefa polskiej dyplomacji UE powinna odpowiedzieć na rosyjskie działania m.in. kolejnymi sankcjami. Jak powiedział, istnieje propozycja objęcia restrykcjami około 1620 przedsiębiorstw i osób fizycznych zaangażowanych w machinę wojenną Rosji, która wymaga już tylko politycznej zgody.
Powinniśmy to uchwalić w odpowiedzi na ataki Putina na Niemcy i inne kraje - powiedział Sikorski.
Według niego należy również utrudnić rosyjskim dyplomatom i szpiegom działalność w Europie. Wśród możliwych działań wymienił zamykanie rosyjskich konsulatów, ograniczenie rosyjskim dyplomatom możliwości przemieszczania się poza kraj, w którym są akredytowani, oraz zmniejszenie liczby rosyjskich dyplomatów, z których - jak powiedział - wielu jest czynnymi agentami. Sikorski przypomniał, że zamknął wszystkie rosyjskie konsulaty w Polsce. Opowiedział się również za wymaganiem od Rosjan korzystania z paszportów biometrycznych.
Seria niepokojących doniesień z Niemiec
We wtorek niemieckie służby znalazły chałupnicze urządzenie wybuchowe przy stacji transformatorowej w gminie Turnow-Preilack w Brandenburgii. To nieopodal elektrowni Jaenschwalde, ok. 20 km od granicy z Polską. Minister spraw wewnętrznych landu Jan Redmann oświadczył, że podłożenie ładunków było aktem sabotażu.
Również we wtorek szef niemieckiego MSW Alexander Dobrindt oświadczył, że to Rosja jest odpowiedzialna za sierpniowy incydent z dronem i materiałami wybuchowymi w Lipsku. W nocy z 4 na 5 sierpnia samolot transportowy zderzył się z niezidentyfikowanym obiektem w pobliżu tego lotniska. Krótko wcześniej port wstrzymał działalność z powodu znalezienia dronu z detonatorem oraz materiałami wybuchowymi przy ukraińskim samolocie transportowym Antonow. Niemieckie służby podejrzewały, że za próbą sabotażu stała Rosja.
Dziś z kolei lokalna policja przekazała, że odnotowała próbę sabotażu sieci energetycznej w Bergheim na zachodzie kraju. Do „umyślnego” uszkodzenia infrastruktury technicznej doszło we wtorek około godz. 16 – podała agencja Reutera, powołując się na policję w Bergheim. Dostawy energii w regionie nie zostały zakłócone.
Funkcjonariusze nie sprecyzowali, co dokładnie uległo uszkodzeniu.
W ramach odpowiedzi na ostatni wydarzenia 18 września zamknięty zostanie konsulat Rosji w Bonn, a także Rosyjski Dom, ośrodek promujący rosyjską kulturę, z siedzibą w centrum Berlina.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.