Tusk rozmawiał z Zełenskim. Mocna deklaracja premiera

Donald Tusk zadeklarował poparcie dla Ukrainy i jej prezydenta po rozmowie z Wołodymyrem Zełenskim, wyrażając przekonanie o ich determinacji w walce z rosyjską agresją.
Premier zapewnił o solidarności Polski i Europy z narodem ukraińskim, a w Warszawie rozpocznie się Warsaw Security Forum z udziałem szefów rządów i ekspertów.
W kontekście decyzji Donalda Trumpa o czasowym zniesieniu sankcji na rosyjski olej napędowy Wołodymyr Zełenski skrytykował ten ruch, określając go jako korzyść dla Rosji i powiązał z atakiem na Zaporoże.
Premier Donald Tusk opublikował w serwisie X wpis, dotyczący rozmowy z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Podkreślił, że jest przekonany o determinacji ukraińskiego przywódcy i jego kraju w walce z rosyjską agresją.
"Po dzisiejszej rozmowie z Zełenskim jestem absolutnie pewien, że nikt i nic nie złamie Ukrainy i jej Prezydenta w ich walce przeciwko rosyjskiej agresji" - napisał szef polskiego rządu.
Tusk dodał, że zapewnił ukraińskiego prezydenta o wsparciu ze strony Polski i europejskich partnerów. "Zapewniłem go, że może liczyć na pełną solidarność Polski i Europy z narodem ukraińskim" - przekazał premier.
W poniedziałek w Warszawie rozpocznie się dwudniowe Warsaw Security Forum, poświęcone bezpieczeństwu i obronności Europy, ze szczególnym uwzględnieniem jej centralnej i wschodniej części. Wśród uczestników znajdą się m.in. premier Donald Tusk, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, premier Norwegii Jonas Gahr Store oraz premier Litwy Mindaugas Sinkevicius, a także przedstawiciele NATO, dowódcy wojskowi i eksperci.
Wojna w Ukrainie. Trump skrytykował Zełenskiego
Deklaracja Tuska pojawiła się w czasie napięć związanych z decyzją prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczącą rosyjskich surowców energetycznych. W piątek amerykański przywódca ogłosił, że Rosja zgodziła się na natychmiastowe dostarczenie 300 tys. ton oleju napędowego na światowy rynek, a w późniejszym terminie także kilku milionów ton.
Władze Stanów Zjednoczonych wydały tymczasowe zezwolenie na dostawy rosyjskiego paliwa. Ma ono obowiązywać do 7 kwietnia 2027 roku, co oznacza czasowe zawieszenie sankcji w tym zakresie.
Trump argumentował, że decyzja jest konieczna, by obniżyć ceny paliw, które wzrosły w związku z konfliktami zbrojnymi na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie krytykował Wołodymyra Zełenskiego za ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie. Według amerykańskiego prezydenta działania te miały przysparzać problemów całemu światu.
Trump twierdził również, że prosił Zełenskiego, by nie atakował obiektów związanych z produkcją oleju napędowego. Jak utrzymywał, ukraiński przywódca nie zastosował się jednak do tej prośby.
Zełenski krytykuje decyzję USA. "Prezent dla Putina"
Wołodymyr Zełenski wcześniej ostro sprzeciwił się złagodzeniu sankcji wobec Rosji. Określił ten krok jako "prezent dla Putina" i ocenił, że ustępstwo nie przyczyni się do zakończenia wojny. Ostrzegł również, że Moskwa może odpowiedzieć na nie nasileniem terroru.
W sobotę ukraiński prezydent odniósł się do rosyjskiego ataku na Zaporoże. Ocenił, że Rosja podziękowała Stanom Zjednoczonym za decyzję dotyczącą sankcji, bombardując ukraińskie miasto. W wyniku tego ataku zginęło 20 osób.
"Polityczny WF": Zagadkowa rozmowa w Białym Domu. Czy Trump namawiał Kosiniaka?INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.