Ekspert: zbyt niskie ceny już raz skończyły się problemami na stacjach
Urszula Cieślak o różnicach w rządowym i prezydenckim projekcie ustawy obniżającej ceny paliw
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Alexander Fedosov/Shutterstock
W połowie września do Sejmu trafił prezydencki projekt ustawy obniżającej ceny paliw. Zakłada on między innymi możliwość administracyjnego ograniczenia marż rafineryjnych czy importowych i czasowe zwolnienie sprzedaży paliw z podatku od sprzedaży detalicznej.
W piątek na antenie TVN24 Dawid Czopek, ekspert rynku paliwowego i zarządzający Funduszem Polaris, ocenił, że propozycja jest "nierealna". Wyjaśnił, że choć około dwóch trzecich zużywanego w Polsce oleju napędowego pochodzi z krajowej produkcji, pozostała część musi być importowana.
Jak wskazał, na sprzedaży diesla w Polsce wysokie marże osiągają dwie krajowe rafinerie: w Płocku i Gdańsku. Znacznie mniej zarabiają natomiast importerzy. W jego ocenie narzucenie niższych marż mogłoby sprawić, że sprowadzanie paliw do Polski przestałoby być opłacalne. To z kolei mogłoby doprowadzić do niedoborów na rynku, ponieważ krajowe moce produkcyjne nie są wystarczające, by pokryć całe zapotrzebowanie.
Ekspert ostrzega przed scenariuszem sprzed trzech lat
Czopek przypomniał, że podobna sytuacja miała miejsce trzy lata temu. - To też nie jest sytuacja teoretyczna. Bo trzy lata temu, przed wyborami, kiedy Orlen zdecydował się obniżyć ceny paliw poniżej tych parytetów importowych, importerzy powiedzieli "my dziękujemy, my nie sprowadzamy". Orlen nie był w stanie zaspokoić krajowego zapotrzebowania, ponieważ nie ma takich mocy. Stąd te wtedy słynne awarie dystrybutorów, wojskowe cysterny na stacjach, naruszenie rezerw obowiązkowych. I to trwało tylko miesiąc - podkreślił ekspert.
W przełomie września i października 2023 roku na stacjach sieci Orlen w całej Polsce dochodziło do masowych braków paliw, które oficjalnie oznaczano jako "awarie dystrybutorów".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.