23-latek oskarżony o katowanie niemowlaka i jego matki. Jest ruch prokuratury
Dramat wyszedł na jaw 16 lipca 2026 r. To właśnie wtedy do szpitala w Sandomierzu (woj. świętokrzyskie) trafił 9-miesięczny chłopczyk. Lekarze podczas rutynowych badań szybko zorientowali się, że obrażenia na ciele malucha nie są wynikiem nieszczęśliwego wypadku. Ślady wskazywały na to, że ktoś celowo skrzywdził niemowlę, dlatego o sprawie natychmiast powiadomili organy ścigania. Jeszcze tego samego dnia 23-letni Bartłomiej L., ojciec chłopca, został zatrzymany.
Jak ustalili śledczy, domowy koszmar trwał od miesięcy. Zgromadzone dowody wskazują, że mężczyzna znęcał się fizycznie i psychicznie nad swoją partnerką (matką dziecka) od listopada 2025 r., a od grudnia również nad synkiem.
Czytaj nas częściej w Google
Przyznał się, a potem się wycofał
Po zatrzymaniu mężczyzna usłyszał zarzuty znęcania się nad osobą nieporadną ze względu na wiek oraz nad swoją partnerką. 23-latek podczas pierwszych przesłuchań przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia. Później jednak nagle zmienił zdanie.
Dowody zebrane przez sandomierską policję i prokuraturę okazały się na tyle mocne, że sąd zdecydował o wysłaniu Bartłomieja L. do tymczasowego aresztu, w którym przebywa do dziś.
Prokuratura Rejonowa w Sandomierzu zamknęła już śledztwo w tej sprawie. 30 września na biurko sędziego trafił gotowy akt oskarżenia. Za zgotowanie rodzinie piekła 23-latkowi grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.