The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, August 17, 2026

Turysta chodził po czynnym wulkanie. Zginął od uderzenia pioruna

Translate

Jak donoszą włoskie media, do zdarzenia doszło w niedzielę. 29-letni Amerykanin zginął w czasie wędrówki po obszarze zamkniętym sycylijskiego wulkanu Etna. Gdy wyszedł z lasu na odsłonięty teren, uderzył w niego piorun.

Gdy ekipa ratownicza dotarła do turysty z Kansas około godz. 20:00, ten znajdował się w poważnym stanie - podała agencja ANSA. Według doniesień turysta zmarł później w szpitalu Cannizzaro w Katanii.

Włochy. Turysta zginął na wulkanie. Uderzył w niego piorun

Jak przekazał "The Guardian", władze zamknęły dla turystów rozległe obszary zbocza wulkanu, w związku z jego przedłużającą się aktywnością. Poinformowano, że to nie pierwszy zgon na Etnie z powodu uderzenia pioruna - więcej osób miało zginąć w ten sposób, niż w wyniku aktywności wulkanu. Ostatnie ofiary śmiertelne związane z erupcją odnotowano w 1987 roku.

ZOBACZ: Lotnisko w Katanii wciąż zamknięte po wybuchu wulkanu Etna. Niepewność wśród turystów

Od niedzieli trwa nowa faza erupcyjna Etny, która rozpoczęła się dzień po ponownym całkowitym otwarciu lotniska w Katanii, największego na wyspie. Spółka zarządzająca tym portem lotniczym poinformowała, że do wtorku do południa liczbę przylotów zmniejszono do 10 na godzinę. Powodem była emisja pyłu wulkanicznego do atmosfery. Wprowadzone ograniczenia nie dotyczą odlotów.

Zaapelowano do turystów, by skontaktowali się z liniami lotniczymi zanim ruszą na lotnisko. 

Lotnisko Katania-Fontanarossa było zamknięte w szczycie sezonu letniego przez osiem dni z rzędu, do 15 sierpnia, z powodu wyjątkowo długiej aktywności Etny. Odwołanych zostało kilkaset lotów, a wiele przekierowano do innych sycylijskich miast. Był to, jak przyznała dyrekcja lotniska, największy taki kryzys od 20 lat.

Trudności wynikające z odwołanych, opóźnionych i przekierowanych lotów dotknęły około 100 tys. pasażerów - podały włoskie media. 

View the original on Polsat News

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.