Na radzie prezydenta nie chcą jednej partii. Jest pilny wniosek

Koalicja rządząca sprzeciwia się obecności posłów Konfederacji Korony Polskiej na niejawnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które odbędzie się 3 listopada.
Szef MSZ Radosław Sikorski oraz minister Marcin Kierwiński krytycznie oceniają potencjalny udział środowiska Grzegorza Brauna w obradach dotyczących bezpieczeństwa państwa.
Prezydent Karol Nawrocki argumentuje, że jako głowa państwa reprezentuje także wyborców ugrupowania popieranego w sondażach przez około 10 procent obywateli.
Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zostało zwołane przez prezydenta na wtorek, 3 listopada. Będzie miało charakter niejawny.
Szef BBN Bartosz Grodecki zapowiedział, że omówione zostaną bieżące kwestie dot. bezpieczeństwa narodowego oraz sprawa budowy stałej bazy wojsk amerykańskich w Polsce.
Czarzasty: Prezydent zrobi, co chce i weźmie za to pełną odpowiedzialność
W czwartek marszałek Sejmu przekazał, że skierował pismo do prezydenta, w którym - jako określił - sugeruje, głowie państwa, żeby rozważył zapraszanie Konfederacji Korony Polskiej na Radę Bezpieczeństwa Narodowego.
- Jeśli mamy rozmawiać o zbrojeniach, o rzeczach tajnych, nie mam pewności, że środowisko pana Brauna Konfederacji tych informacji nie przekaże. Nie mam takiej pewności - powiedział Czarzasty.
Na koniec dodał, że Karol Nawrocki "zrobi, co chce i weźmie za to pełną odpowiedzialność".
Radosław Sikorski: Poważny dylemat
Sprawę komentował również na konferencji prasowej szef MSZ Radosław Sikorski. Przyznał, że jest niechętny spotkaniom ze współpracownikami Grzegorza Brauna.
- No to jest poważny dylemat. Ja rozumiem, że pan prezydent czuje miętę do tych antysemitów prorosyjskich od Brauna, bo interpretuje swój urząd nie jako strażnika konstytucji, nie jako reprezentanta Polski wobec zagranicy, tylko jako trampolinę do kariery partyjno-politycznej, jako próbę zorganizowania w Pałacu stronnictwa politycznego - powiedział Sikorski.
Wicepremier wspomniał przy tym, że prezydent "próbuje montować pakt senacki, w którym widzi tych prorosyjskich, antyzachodnich antysemitów".
- No i jedną z form ich wybielania, ich włączania w główny nurt polskiej polityki, (…) jest zapraszanie tych gości na gremium, które powinno być poważne, (…) na którym powinno się rozmawiać o najważniejszych kwestiach bezpieczeństwa kraju w sytuacji wojny u granic - dodał.
Sikorski zaznaczył, że prezydent nie ma obowiązku zapraszania jakiegokolwiek koła czy klubu parlamentarnego na rozmowy, więc są to jego suwerenne decyzje.
Szef MSWiA: Czuję bardzo głęboki problem
Z kolei minister Marcin Kierwiński został zapytany w czwartek w Radiu Zet o udział przedstawiciela Konfederacji w zwołanym na przyszły wtorek posiedzeniu RBN i słowa wiceministra obrony narodowej Pawła Zalewskiego o tym, że udział Konfederacji w obradach RBN będzie problematyczny, bo wybrała "stronę, która śmierdzi rublem".
Zapytany, czy czuje problem, szef MSWiA potwierdził. - Tak, czuję bardzo głęboki problem. Może nawet nie tyle o Konfederacji, co bardziej jeżeli chodzi o przedstawicieli pana Brauna - powiedział Kierwiński.
Kierwiński dodał, że działacze ugrupowaniaGrzegorza Brauna to ludzie, którzy, nie wie, czy "celowo czy niecelowo, czy przez swoją głupotę, ale są ewidentnie agentami wpływu tych ze Wschodu".
Na pytanie, czy Konfederacja Korony Polskiej powinna być wykluczona z Rady Bezpieczeństwa Narodowego, odpowiedział: - Tak. Uważam, że pan prezydent nie powinien zapraszać ich.
Dodał, że jeśli prezydent Karol Nawrocki zdecyduje się zaprosić przedstawicieli tego ugrupowania to "rozmowa na tej Radzie będzie znacznie trudniejsza".
Dopytywany, czy jako szef MSWiA ma dowody "na tę prorosyjskość, którą zarzuca Braunowi" powiedział, że myśli, iż dowody na to "mają wszyscy Polacy", bo - dodał - "przecież widzimy wypowiedzi polityków związanych z panem Braunem".
- Oceniam to, co dzieje się w przestrzeni publicznej w tym zakresie. To znaczy w sytuacji, w której za naszą wschodnią granicą rozgrywa się konflikt zbrojny, rozgrywa się wojna, jeżeli są środowiska polityczne, które mają skłonności prowschodnie, prorosyjskie, to budzi moje zastanowienie. Uważam, że to jest sprzeczne z polską racją stanu - powiedział szef MSWiA.
Nawrocki: Nie możemy udawać, że nie ma w Polsce Grzegorza Brauna
Prezydent Karol Nawrocki w październikowym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" powiedział m.in., że ugrupowanie Brauna "ma swoją reprezentację w parlamencie" i jest "siłą polityczną, która według sondaży ma poparcie części Polaków, więc należy ją traktować jako obecną w polskiej polityce".
W późniejszej wypowiedzi w Polsat News Nawrocki, otwiera się w nowym oknie powiedział, że jest prezydentem wszystkich Polaków, zatem też tych, którzy "oddali swój głos czy są gotowi oddać swój głos na Grzegorza Brauna". Zaznaczył, że według sondaży chodzi o około 10 proc. obywateli i dodał, że "nie możemy udawać, że nie ma w Polsce Grzegorza Brauna i wyborców Grzegorza Brauna".
"Świat w szachu". Komornicki o rosyjskiej inwazji: Ma służyć oczyszczaniu rosyjskiego społeczeństwaINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.