PunchMan City verdict has implications for football integrity, says FAInquirerPalawan confirms ASF case, strengthens containment measuresThe Jerusalem PostUS Senate unanimously passes bipartisan resolution honoring American October 7 victimsBollywood HungamaNushrratt Bharuccha to undergo spine surgery: Team issues official statement amid accident reportsESPN DeportesCheco Pérez vuelve a Malasia, lugar de su primer podio en F1Observador DesportoOutdoors de apoio a CR7 e críticas a JJ surgem em LisboaSky TG24Festa dei Nonni, nonni cult di cinema, cartoni animati e serie da Lino Banfi a Coco e UpZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioХабрРусификация Omarchy Linux одним скриптомSportstarIndian hockey rocked by harassment complaints against umpire manager Gurinder Singh Sangha7sur7Mort du petit Wassim: Mohammed Taoussi condamné à la réclusion criminelle à perpétuitéBusiness AMWashington voert druk op: Europese Unie overweegt vrijgave van dieselvoorraden
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 2, 2026

Przyczyna nieudanej egzekucji Christy Pike. Lekarz wskazuje na błąd w sztuce

Translate

Opracowanie: Piotr Parzysz Publikacja: Dzisiaj, 2 października (10:59)

Joel Zivot, profesor anestezjologii z Emory University School of Medicine w Atlancie, skomentował nieudaną próbę wykonania kary śmierci na 50-letniej Christy Pike. Specjalista uważa, że jedną z możliwych przyczyn niepowodzenia procedury mogło być nieprawidłowe założenie wenflonu i przez to nieskuteczne podanie pentobarbitalu.

Przyczyna nieudanej egzekucji Christy Pike. Lekarz wskazuje na błąd w sztuce

Christa Pike przebywa w szpitalu w stanie krytycznym, fot. EastNews /Shutterstock

50-letnia Christa Pike przeżyła próbę wykonania kary śmierci w stanie Tennessee. Kobiecie podano dwie dawki pentobarbitalu, jednak nie doprowadziły one do zgonu. Świadkowie relacjonowali, że podczas procedury Pike pozostawała przytomna, skarżyła się na ból ramienia, a później wydawała odgłosy świadczące o tym, że nadal oddycha. Ostatecznie przewieziono ją do szpitala, gdzie znajduje się stanie krytycznym i otrzymuje intensywną pomoc medyczną.

O możliwych następstwach nieudanej procedury mówił anestezjolog dr Joel Zivot w rozmowie z dziennikarzem „The Sun” Samem Homewoodem. Jak ocenił, jedną z przyczyn niepowodzenia egzekucji mogło być nieprawidłowe założenie wenflonu i przez to złe podanie pentobarbitalu - nie bezpośrednio do krwiobiegu, a do tkanek ramienia.

Zakładanie wenflonu to specyficzna umiejętność techniczna, którą opanowują pracownicy służby zdrowia. Nie jest to coś, co da się przenieść do komory egzekucyjnej - powiedział Zivot.

Lekarz zaznaczył, że mogło dojść do poważnego uszkodzenia tkanek, w tym chemicznych oparzeń kończyn. 

Najprawdopodobniej ma poważne oparzenie na jednym lub obu ramionach spowodowane pentobarbitalem, który, jak sądzę, przedostał się do tkanek - mówił Zivot w rozmowie z „The Sun”

Według Zivota konsekwencje błędu mogą być bardzo poważne i obejmować konieczność długotrwałego leczenia, a także przeszczepów skóry i długotrwałej opieki kardiologicznej. 

Prawnik Pike, Randy Spivey, przekazał natomiast, że na jej ramionach, w miejscach wkłucia, pojawiły się pęcherze i objawy pieczenia. Obrona określiła przebieg egzekucji jako wyjątkowo brutalny. Zespół, który wykonywał karę śmierci, przez godzinę próbował założyć wenflon. Naliczyłem co najmniej siedem igieł użytych tylko w jej lewym ramieniu. Jedna z nich wyglądała na zgiętą, gdy wyciągnięto ją z ramienia po nieudanej próbie - powiedział Spivey. 

Świadkowie: Procedura trwała długo

Egzekucję przeprowadzono 30 września w więzieniu Riverbend Maximum Security Institution w Nashville w stanie Tannessee. Przed podaniem leków personel miał przez dłuższy czas próbować wkłuć się w żyłę. Po podaniu dwóch dawek pentobarbitalu Pike nadal żyła. Świadkowie twierdzili, że słychać było jej oddech i odgłosy przypominające chrapanie. Następnie została przetransportowana do placówki medycznej.

Tennessee Department of Correction przekazał, że podczas egzekucji postępowano zgodnie z obowiązującym protokołem. Władze stanowe nie wyjaśniły jednak, dlaczego dwie podane dawki leku nie doprowadziły do śmierci skazanej.

W związku z nieudaną egzekucją gubernator Tennessee Bill Lee zawiesił wykonywanie kolejnych egzekucji w stanie do końca 2026 roku i zarządził niezależne postępowanie wyjaśniające.

Czy Christa Pike może zostać ponownie stracona?

Nie jest obecnie przesądzone, jakie będą dalsze losy prawne Pike. Dr Zivot zwrócił uwagę, że poważne i trwałe pogorszenie stanu zdrowia może mieć znaczenie dla możliwości ponownego wykonania kary śmierci.

Według lekarza, jeśli stan skazanej okaże się na tyle ciężki, że nie będzie można go odpowiednio ustabilizować, może pojawić się pytanie o możliwość przeprowadzenia kolejnej egzekucji.

Jeśli wykonanie kary śmierci nie przebiegnie prawidłowo, co miało miejsce w tym przypadku, obowiązkiem państwa staje się przywrócenie więźniowi zdrowia. Państwo jest zobowiązane, by to zrobić – powiedział dr Zivot.

Christa Pike została skazana za zabójstwo 19-latki

Pike została skazana na śmierć za zabójstwo 19-letniej Colleen Slemmer. Do zbrodni doszło 12 stycznia 1995 roku w Knoxville. Pike miała wówczas 18 lat.

Według ustaleń śledczych Pike i jej ówczesny chłopak, Tadaryl Shipp, zwabili Slemmer na zalesiony teren, zaatakowali i brutalnie pobili. Pike użyła między innymi noża i kawałka asfaltu. Na ciele ofiary wyryto pentagram.

Pike została skazana na karę śmierci w 1996 roku. Shipp, który w chwili zbrodni miał 17 lat, otrzymał karę dożywotniego więzienia z możliwością ubiegania się o zwolnienie warunkowe.

Egzekucja Pike miała być pierwszą egzekucją kobiety w Tennessee od ponad 200 lat. Ostatecznie 30 września zamiast wykonania wyroku doszło do bezprecedensowej sytuacji: po podaniu dwóch dawek śmiertelnego leku skazana przeżyła i została przewieziona do szpitala. Jej dalszy stan zdrowia oraz konsekwencje prawne nieudanej egzekucji pozostają przedmiotem postępowania.

View the original on RMF24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.