GROM na granicy z obwodem królewieckim. Kancelaria Prezydenta reaguje
- Wirtualna Polska ujawniła, że w rejonie granicy z obwodem królewieckim wysłano żołnierzy GROM-u oraz policyjnych kontrterrorystów, by zapobiec ewentualnym aktom dywersji ze strony Rosji.
- Rafał Leśkiewicz z Kancelarii Prezydenta potwierdził w RMF FM, że głowa państwa ma wiedzę na ten temat. Zaznaczył, że mimo kryzysu politycznego wokół TK, państwo musi działać.
- Przedstawiciel prezydenta odniósł się również do postawienia policji w stan pełnej gotowości, wskazując, że służby muszą reagować na informacje o możliwych aktach sabotażu.
Wirtualna Polska jako pierwsza poinformowała, że polski rząd skierował do północno-wschodniej części kraju (w rejon granicy z rosyjskim obwodem królewieckim) żołnierzy elitarnej jednostki wojskowej GROM.
O tę operację i wiedzę głowy państwa na jej temat został zapytany w Porannej rozmowie w RMF FM rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Tomasz Terlikowski dopytywał, czy w świetle ostatnich zawirowań politycznych prezydent Karol Nawrocki jest na bieżąco informowany o kluczowych ruchach wojsk specjalnych.
– Pan prezydent jest informowany tak na bieżąco. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego jest na bieżąco w kontakcie i z MON-em, i ze służbami specjalnymi. Mimo tego kryzysu wokół Trybunału wywołanego przez premiera Donalda Tuska, państwo musi, panie redaktorze, działać – powiedział Rafał Leśkiewicz.
Pytany o szczegóły i obawy przed rosyjskimi dywersantami, uciął jednak temat, odsyłając dziennikarza do resortu obrony i zaznaczając, że nie komentuje informacji niejawnych.
Stan gotowości w policji a akty dywersji
W trakcie rozmowy poruszono również kwestię postawienia w ostatnich dniach polskiej policji w stan pełnej gotowości. W debacie publicznej pojawiały się głosy, że ma to związek z kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego, jednak sama policja tłumaczyła, że chodzi o zagrożenie sabotażem. Rafał Leśkiewicz połączył w swojej odpowiedzi oba te wątki.
– Zwrócę uwagę na dwie rzeczy. Po pierwsze, policja pojawiła się pod Trybunałem i w samym Trybunale wieczorem z piątku na sobotę zajęto Trybunał w sposób bezprawny, żebyśmy o tym po prostu pamiętali i cały czas o tym wyraźnie mówili. Natomiast chwilę później pojawili się funkcjonariusze policji, także na granicy. Jeżeli jest faktycznie zagrożenie albo są informacje o możliwych aktach sabotażu bądź dywersji, to są dwa różne pojęcia, ale nie wszyscy politycy je rozumieją. To bez wątpienia tak jest. Oczekiwanie chyba wszystkich nas, Polaków, że służby powinny w tym zakresie zadziałać – podkreślił urzędnik Kancelarii Prezydenta.
Ustalenia Wirtualnej Polski. Strach przed dywersją
Jak informowaliśmy w Wirtualnej Polsce, główną siłą trwającej operacji przy granicy z obwodem królewieckim (w części powiatów województw warmińsko-mazurskiego i podlaskiego) jest Jednostka Wojskowa GROM. Komandosi współpracują na miejscu z policyjnymi pododdziałami kontrterrorystycznymi. Służby spodziewają się tam prób przeniknięcia wspieranych przez Kreml grup dywersyjno-rozpoznawczych.
Decyzja o oddelegowaniu znacznych sił na granicę ma charakter prewencyjny. Napięcie związane z działaniami dywersantów notowano w ostatnich dniach w innych państwach wschodniej flanki NATO. Na Łotwie uzbrojeni, nieoznakowani wojskowi (przedstawiający się jako organizacja Czarna Ruś) siłowo przepychali przez granicę migrantów. Podobne, niepokojące incydenty miały miejsce również w fińskiej Karelii.
Jak przekonują źródła Wirtualnej Polski, operacje specjalne w kraju z udziałem wojska wymagają teoretycznie zgody prezydenta. Można to jednak rozwiązać formalnie poprzez werbunek żołnierzy GROM-u do współpracy ze Służbą Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) lub poprzez podporządkowanie ich bezpośrednio dowództwu operacji z ramienia policji. Pozwala to zachować znacznie większą dyskrecję prowadzonych działań.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.