Absurdalny głos z Kremla. "Kijów atakuje Ukraińców, by oskarżyć Rosję"
Prezydent Ukrainy o oświadczył w czwartek w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "Financial Times", że jego kraj wznowi ataki na rosyjskie rafinerie. - Zakaz (ataków na rafinerie - red.) został zniesiony. Mamy dość - oświadczył Wołodymyr Zełenski.
Podkreślił, że trzydniowa przerwa w ukraińskich uderzeniach nie powstrzymała Rosji przed atakowaniem ukraińskich obiektów energetycznych. Według prezydenta w ciągu ostatniego tygodnia rosyjskie ostrzały zabiły ponad 100 cywilów.
Ukraina wznawia ataki na rafinerie. Kuriozalna narracja Kremla
Do tych słów odniosła się w piątek rzeczniczka MSZ Rosji Marija Zacharowa.
- Warto pamiętać, że przeprowadzanie ataków, w tym na własną infrastrukturę cywilną i ludność cywilną, a następnie wysuwanie oskarżeń pod adresem Rosji, to jedna z ulubionych brudnych sztuczek reżimu w Kijowie - powiedziała, cytowana przez propagandową rosyjską agencję TASS.
ZOBACZ: Tak źle jeszcze nie było. Zapytali Amerykanów o Trumpa, miażdżący sondaż
- Cel jest jasny: po raz kolejny oczernić nasz kraj, a następnie błagać zachodnich patronów o pilne dostarczenie dodatkowej broni, błagać o pieniądze i fundusze, aby móc kontynuować agresywną politykę neonazistowską - dodała.
Zgodnie z zapowiedzią Zełenskiego Ukraina wznowiła ataki na rosyjskie obiekty energetyczne, atakując w nocy ze środy na czwartek obwód riazański.
"Dziś w nocy i rano nasz region był celem zmasowanego ataku dronów. Na terenie rafinerii doszło do pożaru" - poinformował gubernator regionu Paweł Małkow w komunikacie cytowanym przez agencję Interfax.
Wojna w Ukrainie. Kość niezgody pomiędzy Kijowem a Waszyngtonem
Według rosyjskiego urzędnika uszkodzone zostały również magazyn i samochody na terenie innego przedsiębiorstwa w Riazaniu. Gubernator nie podał jego nazwy. Przekazał natomiast, że zgodnie ze wstępnymi informacjami nie ma poszkodowanych. Na miejscu pracują służby, a straty materialne są szacowane.
ZOBACZ: Rosyjski satelita zbliża się do urządzenia, które używa polska armia
USA zażądały wcześniej od Ukrainy zaprzestania ataków na rosyjskie rafinerie, co doprowadziło do napięć pomiędzy Waszyngtonem a Kijowem. Według wcześniejszych ustaleń "Financial Times" administracja Donalda Trumpa argumentowała, że uderzenia przyczyniają się do wzrostu cen oleju napędowego. Równolegle USA uzgodniły z Rosją dostawy rosyjskiego diesla na światowy rynek.
11 października Trump ogłosił "rozejm energetyczny" między Rosją a Ukrainą. Według ustaleń "FT", przywołanych przez portal NV, Kijów początkowo nie wiedział o takim porozumieniu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.