Ptaki w końcu zobaczą szklane balustrady mostów
Otwarcie Mostów Berdychowskich w Poznaniu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PIM
O tym, że przeszklone balustrady Mostów Berdychowskich w Poznaniu mogą być śmiertelnym niebezpieczeństwem dla ptaków i to zarówno w trakcie codziennych przelotów, jak i podczas migracji rocznych przyrodnicy alarmują od blisko dwóch lat.
Mosty Berdychowskie mają szklane balustrady
Źródło zdjęcia: PIM
Sprawę bada też Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska. Postępowanie dotyczące ryzyka kolizji ptaków ze szklanymi balustradami ruszyło w marcu. Są już pierwsze efekty.
- RDOŚ w Poznaniu wezwała Zarząd Dróg Miejskich w Poznaniu do złożenia wniosku o uzgodnienie warunków przeprowadzenia działań zapobiegawczych. ZDM poinformował, że oznakuje szklane balustrady Mostów Berdychowskich - powiedział nam Jacek Przygocki.
Fundacja Szklane Pułapki: ukłony dla ludzi z Poznania
O takie rozwiązanie postulowali jeszcze przed otwarciem mostów, ornitolodzy i przyrodnicy, a później również miejscy radni. W tym gronie znalazła się też Fundacja Szklane Pułapki.
- Uważam, że największą pracę wykonały jednostki i organizacje pozarządowe, które działają w Poznaniu oraz te osoby, które po prostu brały udział w całym procesie domagania się tych zabezpieczeń - powiedziała dr Ewa Zyśk-Gorczyńska.
I dodała: My ze swojej strony wszystkie te organizacje wspieraliśmy i również wysyłaliśmy pismo o konieczności zabezpieczenia balustrad. Natomiast cały hołd i wielkie ukłony dla ludzi z Poznania, którzy poświęcili mnóstwo swojego wolnego czasu, żeby do tych władz miasta przemówić i żeby ZDM uruchomić.
Dla Kowalskiego mała różnica, dla ptaków kolosalna
Wiadomo, że konsultacje w sprawie oznaczeń już trwają. Pierwszy poinformował o tym "Głos Wielkopolski". I nie - w grę nie wchodzą naklejki imitujące ptaki drapieżne. Naukowcy już od dawna mówią o tym, że nie są one po prostu skuteczne. Pod uwagę brane są delikatne, niemal niewidoczne dla ludzi kształty jak np. kropki czy paseczki.
- Obecnie trwają konsultacje z udziałem plastyka miejskiego i miejskiego konserwatora zabytków dotyczące sposobu zabezpieczenia. Po podjęciu ostatecznej decyzji dotyczącej wzoru naklejek, ZDM zleci wykonanie prac firmie zewnętrznej - poinformowała Agata Kaniewska, rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich w Poznaniu.
Wypracowane rozwiązanie będzie jeszcze musiał zaakceptować RDOŚ.
Na wykonanie prac zostanie ogłoszony przetarg, dlatego na razie trudno wskazać konkretny termin, w którym naklejki pojawiają się na balustradach.
Jak przekazał ZDM, nieznany jest też jeszcze koszt naklejek i ich montażu.
Ptaki widzą inaczej niż ludzie
Mosty Berdychowskie to pieszo-rowerowa przeprawa nad Wartą i Kanałem Ulgi w Poznaniu. Mieszkańcy i turyści mogą z niej korzystać od lutego 2025 roku. Z nowej inwestycji chętnie korzystają mieszkańcy, turyści i rowerzyści. Władze miasta chwalą się kładkami, które zostały docenione przez Europejską Federację Cyklistów w kategorii infrastruktura rowerowa.
Po, co oklejać duże tafle szkła? Żeby pokazać je ptakom i dać im szanse na ominięcie tej dla nas z pozoru błahej przeszkody. Ptaki widzą zupełnie inaczej niż ludzie. W środowisku naturalnym przezierne bariery nie istnieją. Z tego względu ptaki nie miały jak nauczyć się je rozpoznawać i traktować jako realną barierę.
Sytuacji nie ułatwia fakt, że projektanci coraz częściej sięgają po szyby, które mocno odbijają wszystkie elementy. - To jest celowy zabieg architektoniczny, żeby wkomponować budynek w daną przestrzeń i środowisko. O ile człowiek nie ma z tym większego problemu, bo rozpoznaje, że to jest szyba o dużej refleksyjności, to ptak nie radzi sobie z takim lustrzanym odbiciem. Dlatego z pełną prędkością wlatuje w krzewy, drzewa, niebo, które odbijają się w szybie - dodała przyrodniczka.
Żeby szklana tafla była lepiej widoczna dla ludzi wystarczy zabezpieczyć ją jedną naklejką. Dla ptaków to niewystarczające. Jak tłumaczyła prezeska Fundacji Szklane Pułapki, trzeba odpowiednio naklejki zagęścić i umiejscowić, żeby zniechęcić ptaki do przelatywania przez szybę.
Chcą dotrzeć do projektantów i rządzących
Świadomość tego problemu powoli wzrasta, ale wciąż jest wiele do zrobienia. - Obecnie mam wrażenie, że toniemy w tych szklanych budynkach, a nasza działalność jest słabo zauważalna. (...) To, co udaje się zrobić to jest zaledwie kropla w morzu, ale wierzymy też, że ta kropla drąży skałę - stwierdziła dr Zyśk-Gorczyńska.
Członkowie fundacji liczą, że budynków przyjezdnych ptakom będzie przybywać, gdy uda się dotrzeć szerszej grupy zaangażowanej w projektowanie budynków czy osób zarządzających miastami, instytucjami
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.