Kancelaria Prezydenta odpiera zarzuty. Karol Rabenda krytykuje rząd
W niedzielę podczas briefingu w Nowym Jorku Karol Rabenda odniósł się do ustaleń dotyczących "sprzedaży spotkań" z Karolem Nawrockim, w tym podczas Polish-American Economic Summit.
— Mam wrażenie, że rząd, który jest w dużym kłopocie, jeśli chodzi o zadłużanie Polski i deficyt, stara się przykryć te niepowodzenia przy wykorzystaniu niektórych dziennikarzy — oświadczył podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta i dodał, że "trudno dyskutować z czymś, czego nie ma".
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Kancelaria Prezydenta odpiera zarzuty. "Podwójnie dziwne"
Karol Rabenda zaznaczył, że na wydarzenie z Karolem Nawrockim zaproszonych zostało ponad 100 firm. — Wszystkie, które wyraziły chęć uczestnictwa, mogą się stawić, nie ma problemu. To grupy firm, w których są duże firmy amerykańskie obecne w Polsce. Są też przedstawiciele polskiego biznesu. Będą też nowe firmy technologiczne — opisał.
— Prezydent będzie otwierał forum, potem będą panele merytoryczne. [...] Jak te firmy chcą się reklamować czy wystawiać, to już kwestia rozmów tych firm z organizatorem. To podwójnie jest dziwnie i śmieszne, sklejanie tych spraw — ocenił.
Wcześniej do sprawy odniósł się rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, określając publikację jako "kolejną odsłonę nagonki na Prezydenta RP" oraz "insynuacje, półsłówka, manipulacje".
"Nikt nie płacił za wstęp i udział w Polish-American Economic Summit w Nowym Jorku. Nie było deklaracji ze strony Kancelarii Prezydenta warunkujących udział w forum lub spotkanie z prezydentem od wpłacenia środków finansowych. To absurd" — zaznaczył Rafał Leśkiewicz.
"Kilka dni temu był konkurs na robienie z siebie idiotów wśród polityków KO w związku z wypowiedzią Karola Nawrockiego, dziś zawody w wymyślanie absurdalnych sytuacji. Na spotkanie z prezydentem w Nowym Jorku zostało zaproszonych ponad 100 firm z Polski i Ameryki, sugerowanie że trzeba coś za to płacić to ordynarne kłamstwo" — napisał z kolei Rabenda.
100 tys. zł za spotkanie z prezydentem. Fundacja CSR zamieściła oświadczenie
Wersja przedstawiona przez ludzi Karola Nawrockiego różni się od ustaleń "Newsweeka" i Radia Zet. Tygodnik podaje, że wpłata na rzecz fundacji dawała możliwość spotkania z prezydentem. Zgodnie z relacją informatorów: "Z pakietem będziesz miał rozmowę z prezydentem na takim poziomie, za jaki zapłaciłeś". Według ustaleń dziennikarzy przygotowano trzy opcje:
- Pakiet Platinum (100 tys. dol.) — rozmowa jeden na jeden z Karolem Nawrockim.
- Pakiet Gold (50 tys. dol.) — spotkanie w małym gronie.
- Pakiet Silver (25 tys. dol.) — dostęp do strefy VIP i możliwość rozmowy w gronie przedstawicieli ośmiu firm.
"Newsweek" podaje, że maile z zaproszeniami do korporacji rozsyłał właśnie prezydencki minister Karol Rabenda, w razie pytań kierując do fundacji CSR. Informatorzy tygodnika przekazali, że bez wykupienia pakietu gość wydarzenia mógł liczyć jedynie na zobaczenie prezydenta w tłumie.
Fundacja CSR w przesłanym dziennikarzom stanowisku przekazała, że "żadna firma nie zawarła ostatecznie umowy na najwyższy pakiet i żadna z umów partnerskich nie przewiduje spotkania z prezydentem czy też przedstawicielami KPRP jako świadczenia". Organizacja dodała, że nie jest uprawniona do dysponowania czasem prezydenta.
W oświadczeniu zamieszczonym na stronie Fundacji CSR stronie wskazano, że Konferencja Polish-American Economic Summit "jest formatem otwartym, uczestniczy w niej ponad 80 największych polskich i amerykańskich firm". "Partnerzy to niewielka część z nich. Standardem rynkowym jest, że takie wydarzenia mają sponsorów, tak jak w przypadku konferencji Impact, EKG, EFNI czy Forum Ekonomicznego w Karpaczu" — czytamy.
"Czym innym jest oferta sponsorska, a czym innym zaproszenie na wydarzenie, które nie jest związane żadnymi opłatami. Tylko 10 proc. uczestników instytucjonalnych to partnerzy konferencji. Teza niektórych publikacji medialnych, że udział w konferencji był uzależniony od dokonania opłaty, jest nieprawdziwa. Udział w części konferencji, w której będzie obecny prezydent RP, a także w pozostałych częściach konferencji nie jest i nigdy nie był uzależniony od żadnej opłaty" — czytamy w oświadczeniu.
W piątek CSR miało także wysłać redakcji Newsweeka odpowiedzi na pytania. "W związku z dużą liczbą przekłamań będziemy podejmować adekwatne kroki prawne" — zapowiedziała fundacja.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.