Prezydent Izraela poszedł na spięcie z wojskiem. Wymazał wyrok skazanego żołnierza
Icchak Herzog podjął w sobotę wieczorem decyzję o usunięciu z rejestru karnego wpisu dotyczącego Elora Azarii. Były żołnierz został skazany za zastrzelenie obezwładnionego Palestyńczyka. Usunięcie informacji o wyroku z rejestru może ułatwić Azarii znalezienie zatrudnienia.
Dowództwo wojskowe oraz szef Sztabu Generalnego gen. Ejal Zamir wyrazili sprzeciw wobec tej decyzji. Przedstawiciele armii uznali, że taki krok nie znajduje uzasadnienia. Ich zdaniem Azaria nie okazał prawdziwej skruchy za swoje czyny.
Czytaj nas częściej w Google
- Czytaj też: "Błagaliśmy, by tego nie robili". Sankcje na izraelskich osadników. Europejskie kraje mają dosyć
Do zdarzenia doszło w Hebronie w 2016 r. Azaria pełnił wówczas funkcję sanitariusza wojskowego i został wezwany na miejsce ataku, w którym ranny został inny żołnierz z jego oddziału. Mniej więcej 10 minut po zamachu oddał strzał do leżącego na ziemi i unieruchomionego napastnika.
Sąd uznał, że żołnierz "nie działał w obronie własnego życia"
Postępowanie Azarii przyciągnęło uwagę mediów na całym świecie. Sąd wojskowy stwierdził, że sanitariusz nie podjął działań w obronie własnego życia. Według orzeczenia działał z przekonania, że napastnik "zasłużył na śmierć" — przypomina dziennik "Haarec". Wymierzono mu karę 18 miesięcy pozbawienia wolności, którą następnie skrócono.
Reuwen Riwlin, pełniący wówczas funkcję prezydenta Izraela, odrzucił wniosek o ułaskawienie Azarii. Herzog podjął swoją decyzję tuż przed niedzielnym wieczorem, kiedy rozpoczyna się Jom Kipur. Dzień Pojednania to najważniejsze święto judaizmu, związane z pokutą i przebaczeniem.
Minister obrony Israel Kac poparł decyzję prezydenta. Argumentował, że państwo nie może porzucać swoich żołnierzy. Z zadowoleniem przyjął ją również minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben Gwir, który wezwał do umożliwienia Azarii powrotu do wojska.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.