Trump atakuje Iran wbrew armii. Bunt w Pentagonie
W amerykańskich siłach zbrojnych rośnie sprzeciw wobec decyzji o przedłużaniu i rozszerzaniu konfliktu z Iranem. Dowódcy armii USA ostrzegają sekretarza obrony Pete'a Hegsetha, że trwająca od sześciu miesięcy wojna krytycznie osłabia zdolności operacyjne państwa w innych regionach świata, podczas gdy Donald Trump ogłasza kolejne ataki.
Trump atakuje wbrew poleceniom generałów.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Kevin Carter, Reginald Mathalone
Najważniejsze informacje:
- Amerykańscy dowódcy wyrażają sprzeciw wobec dalszego prowadzenia operacji w okolicach Iranu, wskazując na osłabienie zdolności bojowych USA w innych częściach świata.
- Donald Trump poinformował o zniszczeniu irańskiej wyspy Chark, jednak według ustaleń atak przeprowadzono na wyspę Larak, na co Iran odpowiedział uderzeniem w bazy USA w Jordanii.
- Konflikt trwający od sześciu miesięcy doprowadził do zakłóceń w żegludze przez Cieśninę Ormuz oraz dymisji sekretarza armii USA Dana Driscolla.
W amerykańskiej armii dochodzi do poważnych spięć na tle prowadzenia operacji zbrojnych przeciwko Iranowi. Zgodnie z informacjami dzienników "The Telegraph" oraz "The Washington Post", dowódcy sił lądowych, marynarki wojennej i sił powietrznych zgłosili sprzeciw wobec rozkazów sekretarza obrony Pete'a Hegsetha dotyczących przedłużenia obecności wojskowej w rejonie Bliskiego Wschodu.
Generałowie i admirałowie, w tym wojskowi nadzorujący operacje w Europie, Azji i Ameryce Łacińskiej, oceniają trwający od sześciu miesięcy konflikt jako zbyt intensywny. Ich zdaniem długotrwałe zaangażowanie doprowadziło do wyczerpania zapasów i osłabiło zdolności obronne USA w innych częściach świata. Ze stanowiskiem pożegnał się już sekretarz armii USA Dan Driscoll.
Rozbieżności wokół celów i odwet Iranu
Prezydent Donald Trump poinformował w mediach społecznościowych, że kluczowa dla irańskiego sektora paliwowego wyspa Chark została "zrównana z ziemią". Do wpisu dołączono wygenerowane przez sztuczną inteligencję materiały wideo przedstawiające eksplozje. Brak jednak dowodów potwierdzających uderzenie na ten obiekt, a Biały Dom nie odpowiedział na pytania o komentarz.
Centralne Dowództwo USA poinformowało natomiast o przeprowadzeniu prewencyjnego ataku na wyrzutnie rakietowe umiejscowione na wyspie Larak. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) przekazał, że w wyniku tego uderzenia zginęli żołnierze oraz cywile. W reakcji odwrotowej IRGC wystrzelił pociski balistyczne na amerykańskie bazy Króla Husejna i Al-Azraq w Jordanii, co według irańskich mediów wywołało poważne zniszczenia w infrastrukturze wojskowej.
Sytuacja w Cieśninie Ormuz i stanowisko Teheranu
Mimo opublikowanych przez stronę amerykańską komunikatów o zakończeniu rozminowywania Cieśniny Ormuz i przywróceniu tam ruchu, transport morski w tym rejonie pozostaje na niskim poziomie.
- Cieśnina Ormuz jest zamknięta - powiedział wiceminister spraw zagranicznych Iranu Kazem Gharibabadi. Zaznaczył, że ewentualne uruchomienie tymczasowej trasy uzgodnionej z Omanem wymaga ustępstw ze strony Stanów Zjednoczonych.
"Moja niezmienna i powtarzana rada dla władców narodów islamskich brzmi: poznajcie swojego prawdziwego wroga, zrozumcie jego plany i stawcie mu czoła" - napisał w pisemnym oświadczeniu najwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei, apelując o przeciwdziałanie działaniom USA i Izraela.
Z powodu amerykańskiej blokady w irańskich miastach występują trudności w dostawach paliwa i rosną ceny na stacjach. Prezydent Iranu Masud Pezeszkian potwierdził, że w wyniku ataków na infrastrukturę naftowo-gazową produkcja w kraju spadła. Administracja USA ogłosiła kolejne sankcje nakładane na Teheran.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.