The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, September 17, 2026

„Armia Czerwona chroniła bratnie narody”. Ambasada Rosji kłamie w rocznicę napaści ZSRR na Polskę

Translate

Autor: Paweł Auguff Publikacja: Dzisiaj, 17 września (15:59)

W 87. rocznicę napaści Związku Radzieckiego na Polskę skandaliczną publikację na temat wydarzeń opublikowała ambasada Rosji w Polsce. Moskwa nie tylko nie bije się w pierś, ale zdaje się pisać na nowo historię zbrodniczej inwazji z 17 września 1939 roku. „Podejmuje się próby przedstawienia Moskwy jako agresora. Takie podejście nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną” - czytamy w bulwersującej publikacji rosyjskich dyplomatów.

„Armia Czerwona chroniła bratnie narody”. Ambasada Rosji kłamie w rocznicę napaści ZSRR na Polskę

Dziś mija 87. rocznica sowieckiej inwazji na Polskę /East News

Publikacja rosyjskich dyplomatów w rocznicę sowieckiej agresji na Polskę pełna jest manipulacji i przekłamań. Wpis, opublikowany na profilu ambasady Rosji w Polsce w mediach społecznościowych, bynajmniej nie jest refleksją nad wydarzeniami sprzed 87 lat. Jest za to wypełniony propagandową narracją, z której wyłania się obraz Armii Czerwonej jako... obrońców, a nie agresorów. 

Skandaliczna narracja Rosjan w rocznicę napaści na Polskę

Dyplomaci przekonują bowiem, że działania Moskwy miały „uchronić przed ludobójstwem” ludność, zamieszkującą wschodnią część II Rzeczypospolitej Polski. „W zachodnich kręgach akademickich i mediach wydarzenie to jest celowo interpretowane w sposób stronniczy i przedstawiane opinii publicznej w ramach fałszywej, a wręcz nikczemnej koncepcji, zrównującej Trzecią Rzeszę z ZSRR. Jednocześnie podejmuje się próby przedstawienia Moskwy jako agresora. Takie podejście nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną” - twierdzą dyplomaci.

Inwazję ZSRR na Polskę ambasada tłumaczy m.in. „ochroną bratnich narodów” przed hitlerowskimi Niemcami. Ambasada Rosji sugeruje, że powodem podjętych wówczas działań była „miażdżąca klęska”, jaką polska armia poniosła w starciu z Wehrmachtem. 

„Podjęte w odpowiednim czasie działania Armii Czerwonej na pewien czas uchroniły przed ludobójstwem ludność ówczesnych obszarów Polski Wschodniej - Żydów, Ukraińców, Białorusinów, Polaków i Rosjan” - twierdzi rosyjska propaganda w 87. rocznicę zbrodniczej napaści na Polskę. 

Wedle tej narracji „Związek Radziecki nie mógł pozostać obojętny na los bratnich narodów zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi”. 

Rosjanie zaprzeczają faktom historycznym, podważając m.in. zasadność twierdzenia, że Polska w 1939 roku znalazła się w obliczu dwóch okupantów - III Rzeszy i ZSRR. Nazywają to wręcz „próbą rewizjonizmu” ze strony polskich władz. 

Armia Czerwona zajęła „jedynie” tereny, które Rzeczpospolita miała okupować od wojny polsko-bolszewickiej - twierdzi Moskwa. 

Rosjanie obarczają za to odpowiedzialnością za sytuację Polski - Wielką Brytanię i Francję. Ówczesne polskie kierownictwo oskarżają natomiast o „polityczną krótkowzroczność”, która miała „skazać swój naród na katastrofę”. Właśnie w taki sposób rosyjscy dyplomaci przedstawiają wkroczenie Armii Czerwonej do Polski. 

Realizacja paktu Ribbentrop-Mołotow

Fakty historyczne są jednak zupełnie inne. Wbrew dość wyrachowanym - biorąc pod uwagę nie tylko prowadzoną obecnie przez Kreml politykę wobec choćby Ukrainy, ale także przeprowadzenie kolejnego w ostatnich dniach ataku na zachodnią część Ukrainy - próbom zakłamywania prawdy historycznej, wkroczenie czerwonoarmistów we wrześniu 1939 r. na wschodnie tereny II RP trudno nazwać inaczej niż agresją. Sowieci zaatakowali Polskę, mimo że oba państwa wiązał pakt o nieagresji. Fakt ten umyka jednak Moskwie. 

Inwazja ZSRR była za to wprowadzeniem w życie ustaleń tajnego protokołu paktu Ribbentrop-Mołotow, podpisanego 23 sierpnia 1939 roku przez III Rzeszę i ZSRR. Dokument przewidywał podział stref wpływów w Europie Środkowo-Wschodniej. Zakładał, że granica tych stref miała przebiegać wzdłuż Narwi, Wisły i Sanu.

Miało być wyzwolenia, był strzał w tył głowy

Jak podkreślają historycy, argument serwowany przez Rosjan o „ochronie” ludności” powiela uzasadnienie używane przez władze sowieckie już w momencie agresji. Na uwagę zwraca także fakt wydarzeń z nocy 16 na 17 września 19139 roku. Polskiemu ambasadorowi w Moskwie Wacławowi Grzybowskiemu próbowano wówczas wręczyć notę, w której ZSRR twierdził, że państwo polskie przestało istnieć i konieczna jest ochrona ludności zamieszkującej jego wschodnie tereny. Grzybowski jednak odmówił przyjęcia dokumentu. 

Kolejnym dowodem na kłamstwa Moskwy jest fakt, że Związek Sowiecki w sumie okupował blisko  200 tys. km kwadratowych terytorium II RP zamieszkanego przez ponad 13 mln osób. Obecność Armii Czerwonej w Polsce zamiast wyzwolenia przyniosła liczne represje, w tym aresztowania i deportacje. Jednym z najbardziej symbolicznych wydarzeń tamtego okresu w dziejach naszego narodu, o którym Rosjanie nie wspominają, jest mord dokonany prze NKWD wiosną 1940 roku. Z rozkazu wodza ZSRR Józefa Stalina strzałem w tył głowy rozstrzelano wówczas ponad 21 tysięcy polskich jeńców, w tym oficerów Wojska Polskiego, którzy zostali straceni w lasach katyńskich. 

Prezydent oddał hołd sowieckiej inwazji na Polskę. Uroczystości we Włodawie

W 87. rocznicę sowieckiej inwazji prezydent Karol Nawrocki wziął udział w uroczystościach w apelu pamięci i złożył wieniec na cmentarzu wojennym we Włodawie (Lubelskie), gdzie spoczywają szczątki żołnierzy z września 1939 roku oraz żołnierze Korpusu Ochrony Pogranicza, którzy polegli w bitwie pod Wytycznem. O godz. 15 prezydent ma spotkać się na rynku z mieszkańcami Włodawy.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.