Bogdan Święczkowski pojawił się pod TK. "Jestem prezesem, nikt mnie nie zwolnił"
Noc z soboty na niedzielę pod Trybunałem Konstytucyjnym przebiegła spokojnie. Według dziennikarzy PAP, którzy byli na miejscu i obserwowali przebieg zdarzeń, na miejscu nie doszło do incydentów ani interwencji policji.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Święczkowski stanął w niedzielę pod TK. Zapowiada codzienne wizyty
W niedzielę, po godz. 8.30 pod Trybunałem Konstytucyjnym pojawił się Bogdan Święczkowski, który domagał się wpuszczenia na teren budynku. — Jestem prezesem Trybunału Konstytucyjnego. Nikt mnie nie zwolnił z tego stanowiska i nie może mnie zwolnić. Była to decyzja Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej — mówił do zgromadzonych tam osób.
Świeczkowski wezwał policjantów do wpuszczenia go na teren budynku oraz do tego, aby "nie uczestniczyli w przestępczych działaniach uzurpatorów", którzy znajdują się na jego terenie. — Nie słuchajcie Anny Korwin-Piotrkowskiej, która nie jest sędzią Sądu Powszechnego i nigdy nie była sędzią TK. Wszystkie działania, które są wykonywane przez panią, są nielegalne, uczestniczycie w nielegalnych działaniach — mówił Święczkowski.
Zapowiedział również, że codziennie będzie przychodził pod Trybunał Konstytucyjny.
Prezydent rozmawiał z liderami prawicowych ugrupowań
W związku z sytuacją w Trybunale Kostytucyjnym, w sobotę prezydent Karol Nawrocki odbył serię spotkań z liderami ugrupowań parlamentarnych. Prezydentowi proponowano m.in. reset Trybunału, przedstawiono także koncepcję utworzenia rządu technicznego. Wieczorem, premier Donald Tusk wygłosił orędzie, w którym wykluczył kompromis w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.
W sobotę wieczorem na stronie Sądu Najwyższego opublikowano także zarządzenie pierwszego prezesa SN Zbigniewa Kapińskiego o zwołaniu na wtorek, 3 listopada, na godz. 14 Zgromadzenia Ogólnego Sędziów SN. Sędziowie mają omówić "zagrożenia dla porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej, w szczególności w zakresie poszanowania zasady demokratycznego państwa prawnego, niezależności władzy sądowniczej oraz prawidłowego funkcjonowania konstytucyjnych organów państwa" i podjąć w tej sprawie uchwałę. Kapiński wskazał, że ze względu na "nadzwyczajny charakter zaistniałych okoliczności" nie zachowano przewidzianego w ustawie siedmiodniowego terminu zawiadomienia o posiedzeniu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.