Ewakuowani z okupowanych Ołeszek już na Białorusi. Co dalej z cywilami?

Opracowanie: Karolina Wasyl Publikacja: Dzisiaj, 31 października (12:09)
Cztery samoloty z ewakuowanymi mieszkańcami okupowanej przez Rosjan miejscowości Ołeszki wylądowały w Homlu na Białorusi. To efekt tymczasowego rozejmu, który umożliwił przeprowadzenie operacji ratunkowej dla cywilów uwięzionych w dramatycznych warunkach.
Ołeszki, Ukraina (fot: EPA/RUSSIAN DEFENCE MINISTRY PRESS SERVICE HANDOUT) /PAP/EPA
Wszystkie cztery samoloty z osobami ewakuowanymi z okupowanych przez rosyjskie wojska Ołeszek dotarły do Homla na południowym wschodzie Białorusi.
„Ostatni, czwarty samolot wylądował w Homlu. Już za kilka godzin wszyscy obywatele Ukrainy ewakuowani z Ołeszek, wraz z ukraińską delegacją, znajdą się na terytorium Ukrainy” – napisał po godz. 12 w komunikatorze Telegram ukraiński deputowany Dawyd Arachamija.
Ewakuowani, wśród których znalazły się osoby starsze, dzieci oraz liczne zwierzęta domowe, najpierw zostali przewiezieni autobusami do rosyjskiej Anapy nad Morzem Czarnym, skąd następnie polecieli do Białorusi.
Na lotnisku w Homlu przygotowano dla nich tymczasowe miasteczko namiotowe.
Tymczasowy rozejm i rola Melanii Trump
Ewakuacja była możliwa dzięki tymczasowemu rozejmowi, który został wynegocjowany przez przedstawicieli Rosji i Ukrainy. Według informacji przekazanych przez Biały Dom, do zawarcia porozumienia przyczyniła się pierwsza dama Stanów Zjednoczonych, Melania Trump. Rozejm obowiązuje od 27 października i ma potrwać do 1 listopada do godziny 22:59.
Melania Trump poinformowała, że zawieszenie broni zostało rozszerzone poza Ołeszki, aby umożliwić dotarcie konwojów humanitarnych do innych potrzebujących miejscowości. Dzięki temu możliwe było nie tylko dostarczenie pomocy, ale także przeprowadzenie ewakuacji najbardziej zagrożonych mieszkańców.
Trudna sytuacja cywilów
Ołeszki, położone zaledwie kilka kilometrów od Chersonia, od miesięcy pozostają pod rosyjską okupacją. Drogi dojazdowe do miasta zostały zaminowane, a rosyjskie drony patrolowały okolicę, uniemożliwiając mieszkańcom samodzielną ucieczkę. Według szacunków, w mieście bez dostępu do żywności i wody pitnej przebywało około 2 tysięcy osób, w tym 50 dzieci.
Zgodnie z ustaleniami, ewakuowani mają wrócić na Ukrainę przez białorusko-ukraińskie przejście graniczne Nowa Huta-Nowe Jaryłowycze.
Jednak, jak informuje „Financial Times”, osoby decydujące się na ewakuację muszą najpierw przejść przez terytorium Rosji lub Krymu, zanim będą mogły wrócić na tereny kontrolowane przez Ukrainę.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.