Były proboszcz z Grojca ujawnia powody odwołania. „Opuściłem parafię w poczuciu niesprawiedliwości”

Oskarżenie m.in. o „bezprawne czerpanie korzyści z ofiar mszalnych” – to powód odwołania ks. Józefa Zborka z funkcji proboszcza w Grojcu koło Oświęcimia w Małopolsce. Tak twierdzi sam ks. Zborek. Napisał o tym w oświadczeniu zamieszczonym na stronie parafii św. Wawrzyńca. Podkreślił, że ma poczucie niesprawiedliwości.
nocny zgromadzenie ludzi na zewnątrz
Odwołanie ks. Józefa Zborka z funkcji proboszcza parafii św. Wawrzyńca w Grojcu wywołało ogromne oburzenie parafian. 4 października do parafii w związku z tym przyjechał biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel. Wokół kościoła zgromadziły się setki osób domagających się pozostawienia proboszcza. Otoczyli świątynię i uniemożliwiali wyjście z niej biskupowi i innym księżom.
Dopiero po północy w asyście policji biskup opuścił parafię. Jak podawała wtedy diecezja proboszcz został odwołany przez biskupa „z powodu stwierdzonych i udowodnionych poważnych nieprawidłowości w wypełnianiu tego urzędu”. Ordynariusz bielsko-żywiecki nie podał dokładnych powodów. Oświadczył, że może to jedynie uczynić odwołany proboszcz.
Ks. Józef Zborek poinformował, o co został oskarżony
Ks. Józef Zborek w wydanym we wtorek oświadczeniu, które skierował do parafian, wskazał powody odwołania. Poinformował, że bp Pindel dwa lata temu podjął decyzję o wszczęciu przeciw niemu administracyjnego procesu karnego. Proboszcz został oskarżony o popełnienie opisanych w Kodeksie Prawa Kanonicznego przestępstw: przeciwko sakramentom — bezprawnego czerpania korzyści z ofiar mszalnych, a także o zniszczenie dokumentu kościelnego, jakim jest księga intencji mszalnych.
Za pierwsze przewinienie został usunięty z urzędu w Grojcu, a za drugie otrzymał karę finansową. „Dykasteria ds. Duchowieństwa, do której się odwołałem, podtrzymała powyższą decyzję. Natomiast Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej, pomimo początkowego dopuszczenia mojego odwołania od dekretu Dykasterii do rozpoznania, następnie jednak umorzył postępowanie, lecz wyłącznie ze względów formalnych” – wskazał.
„Zasada domniemania niewinności zamieniona na zasadę domniemania przestępstwa”
Ks. Zborek oświadczył, że decyzja biskupa o pozbawieniu go urzędu jest dla niego niezrozumiała, podobnie jak jej uzasadnienie. Wskazał, że chodziło o rzekome korzyści z tak zwanych stypendiów mszalnych (ofiar – red.) podczas mszy binowanych i ewentualnie trynowanych (ksiądz może odprawić jedną mszę dziennie; binowanie jest traktowane jako wyjątek od tej zasady i wymaga spełnienia warunków – red.).
Duchowny przywołał uzasadnienie decyzji watykańskiej Dykasterii, która uznała, że ofiary trafiały na rzecz prac na terenie parafii.
„Tymczasem stypendia z mszy binowanych i trynowanych przekazywałem do Kurii. Mam poczucie, że w moim przypadku w prowadzonym postępowaniu zasada domniemania niewinności została zamieniona na zasadę domniemania popełnienia przestępstwa” – skonkludował.
Ksiądz, dziękując wiernym za wsparcie, podkreślił zarazem, że „pozostaje synem Kościoła i z szacunkiem odnosi się do władzy biskupa”. „Parafię św. Wawrzyńca w bólu i poczuciu niesprawiedliwości, lecz w duchu posłuszeństwa opuściłem. Jeśli jakimikolwiek swoimi zaniedbaniami dałem powód do zgorszenia lub przykrości, to szczerze przepraszam” – napisał.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.