Łukasz Gibała triumfuje w Krakowie. Ekspert: to nie sygnał ostrzegawczy, to sygnał alarmowy
W niedzielę w drugiej turze przedterminowych wyborów prezydenckich w Krakowie zmierzyli się bezpartyjny kandydat Łukasz Gibała i przedstawicielka Koalicji Obywatelskiej Monika Piątkowska. Górą okazał się ten pierwszy, uzyskując 61 proc. głosów — wynika z sondażu exit poll przeprowadzonego przez IPSOS na zlecenie TVP, TVN i Polsatu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— To nokaut — komentuje na gorąco dr Bartosz Rydliński, politolog z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. — Okazuje się, że do czterech razy sztuka, jeśli chodzi o Łukasza Gibałę — dodaje, nawiązując do poprzednich bezskutecznych startów tego polityka w wyborach na prezydenta Krakowa.
Czytaj nas częściej w Google
— Widać, że ani wsparcie Donalda Tuska, ani Radosława Sikorskiego, ani Waldemara Żurka, ani zastępów polityków Koalicji Obywatelskiej nie pomogły Monice Piątkowskiej. To sygnał nie tyle ostrzegawczy, co alarmowy dla partii Donalda Tuska — mówi ekspert.
— Kraków wydaje się impregnowany na Koalicję Obywatelską. Dla tej partii nastąpiła cała sekwencja złych wydarzeń: najpierw odwołanie Miszalskiego, teraz nieudana kampania. Trudno, żeby KO przeszła obok tego wyniku po prostu wzruszając ramionami — uważa dr Rydliński.
Wybory prezydenckie w Krakowie. Ekspert: to nie jest sprawa wyłącznie lokalna
Politolog nie zgadza się z tezą, że wynik krakowskich wyborów jest jedynie lokalną sprawą, bez większego znaczenia dla krajowej polityki. — Pamiętajmy, że KO uzyskiwała w Krakowie bardzo dobre wyniki czy to w wyborach parlamentarnych, czy to w wyborach na prezydenta RP. Mogła uznawać Kraków za swoją twierdzę wyborczą. Poza tym to drugie największe miasto w Polsce. Siłą rzeczy ma polityczną wagę w skali całego kraju — wskazuje.
— Już po pierwszej turze było widać, że KO ma problem. Gdyby to była sprawa wyłącznie lokalna, żaden z polityków rządu nie fatygowałby się do Krakowa, żeby wesprzeć swoją kandydatkę — dodaje.
Wybory odbyły się po tym, jak dotychczasowy prezydent miasta Aleksander Miszalski (KO) został w maju odwołany w referendum.
W I turze przedterminowych wyborów dwa tygodnie temu najwięcej głosów dostał Łukasz Gibała, który uzyskał wynik 36,38 proc. Za nim znalazła się Monika Piątkowska z rezultatem 29,91 proc. Dalsze miejsca zajęli: Michał Drewnicki z PiS (17,5 proc.), Aleksandra Owca z Partii Razem (6,91 proc.), Daria Gosek-Popiołek z Nowej Lewicy (4,81 proc.), Michał Klimek z Konfederacji Korony Polskiej (4,11 proc.) i Sławomir Pietrzyk z Socjaldemokracji Polskiej (0,37 proc.).
Chcesz porozmawiać z autorem? Napisz: marcin.terlik@redakcjaonet.pl
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.