The Jerusalem PostGovernment issues warnings for northern, central Israel amid heavy thunderstorms, fears of floodingDaily MaverickPOLITICALLY AWEH: Why is rent so expensive in Cape Town, and would rent control help?InquirerRomblon logs 793 dengue cases, 7 deaths in 10 monthsSDP EspectáculosMon Laferte recibe golpe con un celular durante concierto en Las Vegas; esto pasóZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFRai NewsF1, Gp del Brasile: Antonelli domina le seconde libere, sesto e settimo tempo per le FerrariColliderParamount's Next Big Fantasy Franchise Officially Arrives in 10 WeeksABC News (Australia)Three charged over alleged interference with a corpseDeadlineIdris Elba To Star In & Direct Action-Comedy ‘In Laws’; A Higher Standard Launching For AFMGlobal NewsRoommate who tried to intervene in fatal attack on woman speaks outVariety‘I Swear’ Star Robert Aramayo on the BAFTA N-Word Incident That Overshadowed the Movie and the ‘X-Men’ Wolverine Pitch He Keeps HearingBillboardTeddy Swims’ ‘Mr. Know It All’ Hits No. 1 on Billboard Pop Airplay Chart
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, November 6, 2026

Chcą mieć lekarzy na czas wojny. Ruszają nowe studia. "Pasują do sytuacji"

Translate

W odpowiedzi na pytanie o uruchomienie nowego kierunku jego opiekunka dr n. farm. Anna Żuk mówi o sytuacji geopolitycznej.

- Chcemy przygotować cywilny personel medyczny, który na co dzień pracuje w różnych miejscach miasta, do udzielania pomocy pacjentom w sytuacjach kryzysowych takich jak atak terrorystyczny czy wypadek masowy - mówi Interii dr Żuk.

"Medycyna i farmacja taktyczna" to studia podyplomowe. Mogą w nich wziąć udział ci, którzy mają już wykształcenie medyczne.

- Lekarze, farmaceuci, pielęgniarki i przedstawiciele innych zawodów medycznych pracują w aptekach, przychodniach czy gabinetach stomatologicznych. W tych miejscach dostępne są leki i środki opatrunkowe. Chcemy przygotować medyków do udzielania profesjonalnej pomocy poszkodowanym do czasu przybycia wsparcia - dodaje.

O założeniach programu opowiada nam także Natalia Andruczyk z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

Jak podkreśla, obejmuje on medycynę pola walki, zagrożenia biologiczne, chemiczne i radiacyjne, a także organizację funkcjonowania szpitali oraz aptek w warunkach wojennych.

Tak mają kształcić się lekarze. Część zajęć na terenach wojskowych

Andruczyk przytacza konkretne umiejętności, które mają zdobyć lekarze.

- Prowadzenie segregacji medycznej, ewakuacji, zabezpieczenie leków i transportu w sytuacjach kryzysowych - mówi Interii.

Z kolei dr Żuk zwraca uwagę, że uczestnicy wezmą udział również w zajęciach praktycznych, w tym ćwiczeniach organizowanych na terenach wojskowych.

Według niej w północno-zachodniej Polsce Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie jest pierwszą uczelnią z takim kierunkiem studiów. Podobne zorganizował Śląski Uniwersytet Medyczny. Prowadzi zajęcia wraz z komandosami z Lublińca.

- To szkolenie dla medyków, którzy chcą działać tam, gdzie kończy się komfort, a zaczyna prawdziwe zagrożenie - przekonują pracownicy Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.

Ekspert: Nie możemy się przesadnie straszyć

Ekspert ds. bezpieczeństwa dr Grzegorz Krzeszowski w rozmowie z Interią zauważa, że każda inicjatywa zwiększająca poziom świadomości to dobry kierunek, ale mówi o "konieczności zachowania balansu".

- Między zwiększaniem świadomości o bezpieczeństwie a kwestią spokoju społecznego. Życie codzienne musi toczyć się dalej, musimy zwiększać swoje kompetencje i się rozwijać. Zwiększając poczucie bezpieczeństwa, jednocześnie nie możemy się przesadnie nawzajem straszyć - mówi dr Krzeszowski.

Jak uzasadnia ekspert: "poczucie grozy nie tylko wpływa na życie społeczne, ale również niesie negatywne skutki ekonomiczne".

Inicjatyw na uczelniach związanych z bezpieczeństwem jest ostatnio coraz więcej. Ponad tysiąc pracowników Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie wzięło udział w szkoleniu zorganizowanym przez policję.

Funkcjonariusze uczyli m.in. tego, jak zachować się w przypadku ataku nożownika na uczelni, a jej władze przyznawały, że zajęcia to skutek serii niedawnych ataków w szkołach średnich.

- To był zapalnik. Co prawda na co dzień staramy się, żeby portierzy i kadra byli na bieżąco w zagadnieniach dotyczących zagrożeń, w tym związanych z obszarem cyber, ale ostatnie wydarzenia pokazują, że nie ma miejsca na drobne akcje, a jest konieczność działań w szerokiej skali - mówi Interii prof. Krzysztof Pietrusewicz, prorektor ZUT.

Podobnych szkoleń - jak słyszymy od policjantów - ma być w najbliższym czasie więcej. Nie tylko na uczelniach, ale też w innych publicznych instytucjach, m.in. w urzędach.

Sędziowie zmuszeni do przejęcia trybunału? Prof. Chmaj nie ma złudzeńINTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.