Dania po incydencie na Bałtyku. Co z uruchomieniem art. 4 i 5 NATO?
Dania nie zamierza uruchamiać art. 4 ani art. 5 traktatu NATO po incydencie na Bałtyku, gdy rosyjski okręt wystrzelił flary w stronę duńskiego śmigłowca. Minister obrony Jeppe Bruus zapowiedział jednak, że Kopenhaga traktuje sprawę poważnie i wezwała ambasadora Rosji.
Minister obrony Danii Jeppe Bruus
Źródło zdjęć: © Getty Images
Najważniejsze informacje:
- Do zdarzenia doszło w poniedziałek na wodach międzynarodowych na południe od duńskiej wyspy Falster podczas rutynowej misji fotograficznej.
- Rosyjski okręt wystrzelił dwie flary, a jedna z nich przeleciała bardzo blisko duńskiego śmigłowca.
- Minister obrony Danii zwołał konsultacje z liderami wszystkich sił politycznych po żądaniach ostrzejszej reakcji ze strony opozycji.
Jeppe Bruus poinformował, że rząd w Kopenhadze nie zamierza na tym etapie sięgać po mechanizmy konsultacyjne ani obronne NATO. – Nie jesteśmy na tym etapie, ale traktujemy sprawę poważnie, wezwaliśmy ambasadora Rosji na rozmowę – powiedział minister obrony Danii. Przypomnijmy, że art. 4 dotyczy konsultacji w ramach sojuszu, a art. 5 mówi, że atak na jednego członka NATO jest traktowany jak atak na wszystkich.
Incydent na Bałtyku i reakcja Danii
Bruus ocenił zachowanie rosyjskiej jednostki jako skrajnie nieprofesjonalne. – Istnieje wiele sposobów na nawiązanie kontaktu ze śmigłowcem – zwrócił uwagę. Minister odrzucił też rosyjskie sugestie, że duńska maszyna działała niewłaściwie, podkreślając, że duńskie wojsko ma prawo operować na wodach międzynarodowych, zwłaszcza gdy istnieje ku temu uzasadniony powód.
Ambasador Rosji w Kopenhadze Władimir Barbin przedstawił inną wersję wydarzeń. "Jest to nie pierwszy raz, gdy duńskie siły zbrojne wykonywały niebezpieczne manewry w pobliżu rosyjskich okrętów wojennych" – napisał w oświadczeniu dla duńskich mediów. Według PAP rosyjski dyplomata nazwał manewry duńskiego śmigłowca prowokacyjnymi.
Premierka Danii o działaniach Rosji
Do sprawy odniosła się także premierka Mette Frederiksen, która uznała, że takie zachowanie wpisuje się w szerszy obraz działań Moskwy w Europie. "Wpisuje się w schemat, który obserwujemy w całej Europie. Mamy do czynienia z coraz bardziej agresywną Rosją, która nasiliła działania w ramach wojny hybrydowej przeciwko Europie oraz testuje NATO i rzuca mu wyzwanie" – napisała w oświadczeniu dla mediów.
Do zdarzenia doszło, gdy śmigłowiec Fennec realizował rutynową misję NATO w pobliżu Gedser nad Morzem Bałtyckim. W tym czasie załoga wykonywała zdjęcia rosyjskiej fregaty, która znajdowała się na wodach międzynarodowych. Właśnie wtedy z pokładu okrętu wystrzelono dwie flary.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.