Karczemna awantura w Republice. Politycy obrzucili się wyzwiskami
Maciej Berek złożył w środę w Sejmie ślubowanie sędziego Trybunału Konstytucyjnego z formułą, że robi to "wobec prezydenta". Po złożeniu ślubowania udał się do Trybunału Konstytucyjnego, gdzie przed budynkiem trwały przepychanki zgromadzonych manifestantów z policją.
W nawiązaniu do wydarzeń przed Trybunałem Konstytucyjnym odbywała się popołudniowa dyskusja w Telewizji Republika, której gośćmi byli Piotr Kaleta z PiS i Dobromir Sośnierz z Konfederacji. Politycy najwyraźniej za sobą nie przepadają, bo już od początku zaczęły padać zarzuty o brak odwagi ws. obrony Trybunału.
– Pan miałby pełne gacie, pełnego Pampersa ze strachu, żeby pan tam nie stanął – zwrócił się do Sośnierza Piotr Kaleta.
– Pan jest prostakiem – odpowiedział mu Sośnierz.
Potem poseł PiS nawiązał także do fryzury Sośnierza, który ma w zwyczaju związywać z tyłu długie włosy. Kaleta stwierdził, że boi się on, że "ktoś go pociągnie za kitkę i będzie płakał z tego powodu". Sośnierz szybko odparował, że "debila wysłali do telewizji".
Polityk Konfederacji wytknął PiS o co naprawdę chodzi ws. TK
Kiedy Kaleta twierdził, że w całej tej sytuacji "chodzi o Polskę", to Sośnierz ripostował, że "chodzi o wpływy" PiS.
– Chodzi o to, żeby wasi ludzie mieli większość w Trybunale Konstytucyjnym – mówił Sośnierz i przekonywał, że Maciej Berek został wybrany zgodnie z prawem.
– Ale czy został uczciwie zaprzysiężony? – pytał Kaleta.
– Nie został zaprzysiężony, bo prezydent nielegalnie odmawia – odparł Sośnierz.
Kaleta kontynuował odpytywanie Sośnierza, czy w takim razie Maciej Berek jest sędzią TK.
– Właśnie robicie taki bałagan, żeby nie było wiadomo, czy jest, czy nie jest – odpowiedział polityk Konfederacji.
Końcówka tej dyskusji była zadziwiająca. Kaleta zarzucił Sośnierzowi, że "ile jeszcze natrzęsie łupieżu tą kitką", a w odpowiedzi usłyszał, żeby "odczepił się od fryzury".
Po kolejnych inwektywach Sośnierz już nie wytrzymał i opuścił studio. Wychodząc, rzucił jeszcze raz do Kalety, że jest debilem.
– Poczekaj, poczekaj pan tam na mnie, to na chwilę za drzwiami, to ja panu pokażę debila zaraz, ty łobuzie jeden – zakończył Piotr Kaleta.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.