Media: Demokraci odbijają Izbę Reprezentantów. Trump gotów zaakceptować wyniki

Partia Demokratyczna zapewniła sobie przejęcie kontroli nad Izbą Reprezentantów USA – wynika z dotychczasowych rezultatów wyborów połówkowych, na które powołują się stacje CNN i NBC.
Ludzie oddający głos w wyborach (fot. SARAH YENESEL) /PAP/EPA
Według prognoz NBC Demokraci odebrali Republikanom już siedem mandatów. Do uzyskania większości potrzebowali czterech. Telewizja ocenia, że końcowy podział miejsc może wynieść 248 do 187 na korzyść Demokratów. Oznaczałoby to wzrost ich stanu posiadania o 34 mandaty.
Przełamanie republikańskich bastionów
Choć rozstrzygnięcia w wielu okręgach wciąż nie zapadły, Demokraci mają zdobywać również miejsca uznawane dotąd za pewne dla Republikanów.
W Indianie urodzona w Ukrainie kongresmenka Victoria Spartz przegrała z Demokratą J.D. Fordem. W wyborach w 2024 roku zwyciężyła tam z przewagą blisko 20 punktów procentowych.
W 6. okręgu wyborczym Kentucky Demokrata Zach Dembo pokonał Republikanina Ralpha Alvarado. To okręg, w którym prezydent Donald Trump wygrał wcześniej z Kamalą Harris różnicą przekraczającą 15 punktów procentowych.
Z kolei w Karolinie Północnej Demokrata Jamie Ager zwyciężył przewagą 15 punktów procentowych. Dwa lata wcześniej Republikanin Chuck Edwards wygrał tam 13 punktami.
Biały Dom komentuje wyniki
Komentując porażkę partii rządzącej, anonimowy urzędnik Białego Domu przekazał agencji Reutera, że nastrój prezydenta, który ogląda spływające wyniki podczas imprezy z niektórymi sponsorami kampanii, pozostaje niewzruszony.
Prezydent Trump nie widniał na kartach wyborczych i dowodzi to, że wyborcy Trumpa głosują, kiedy to on kandyduje - powiedział urzędnik.
Dodał, że Trump „powstrzyma radykalną lewicę”. Zapnijcie pasy - wskazał.
„Nie było mnie na karcie do głosowania, a gdybym na niej był, wygralibyśmy Z MIAŻDŻĄCĄ PRZEWAGĄ! Dziękuję za uwagę w tej sprawie” - napisał z kolei sam Trump w swoim serwisie Truth Social. Podczas kampanii prezydent wielokrotnie apelował do swoich zwolenników, by wyobrażali sobie, że oddając głos na kandydatów Partii Republikańskiej, w rzeczywistości głosują na niego.
Według gazety „New York Times” („NYT”) Trump powiedział, że jest gotowy zaakceptować wyniki wyborów. Będziemy współpracować z Demokratami i liczymy na to, że uda nam się z nimi porozumieć. Prawdopodobnie jakoś się dogadamy – cytuje Trumpa dziennik.
„Nie poparcie Demokratów, a odrzucenie Republikanów”
Wygląda na to, że to dobra noc dla Demokratów - przyznał na wieczorze wyborczym w Waszyngtonie były republikański kongresmen Charlie Dent. Dodał, że Republikanie będą musieli się zastanowić, czy dalej podążać za protrumpowskim ruchem MAGA, czy wrócić do bardziej tradycyjnego modelu Partii Republikańskiej.
Jego zdaniem wyniki wyborów to nie tyle „wyraz poparcia dla Demokratów, ile raczej odrzucenia Republikanów”. Jeśli Demokraci odniosą dziś sukces – a wszystko wskazuje na to, że tak właśnie może się stać – będzie to przede wszystkim wyraz odrzucenia prezydenta. Wynik tych wyborów stanie się swoistym referendum w sprawie jego osoby, sposobu, w jaki kieruje gospodarką, oraz jego postępowania podczas sprawowania urzędu - oznajmił były republikański kongresmen.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.