„Jestem Giorgia, jestem kobietą, jestem matką”. Meloni zarejestrowała swój znak dźwiękowy

„Jestem Giorgia, jestem kobietą, jestem matką, jestem Włoszką, jestem chrześcijanką” - to chyba jedno z najsłynniejszych przemówień Giorgii Melonii. Obecna premier Włoch zakończyła tymi słowami swój wiec w kampanii wyborczej w 2019 roku. Teraz zarejestrowała je jako swój znak dźwiękowy w Urzędzie UE ds. Własności Intelektualnej. Poinformowała o tym „La Repubblica”.
Giorgia Meloni, fot. Roberto Bettacchi /AFP/East News
Dziennik wyjaśnił, że rejestracja, o której „La Repubblica” powiadomiła po przeanalizowaniu europejskiej bazy danych znaków towarowych, ma chronić czterosekundowe nagranie przed jego klonowaniem przez sztuczną inteligencję i nielegalnym wykorzystywaniem, co zdarzało się w minionych latach. Słowa te wykorzystywano jako refren piosenek, a także trafiały do memów i były powielane na portalach społecznościowych.
Słynne słowa „Jestem Giorgia, jestem kobietą, jestem matką, jestem Włoszką, jestem chrześcijanką” padły na końcu przemówienia, którego można wysłuchać poniżej.
Gazeta zaznaczyła, że w przypadku tej rejestracji zastosowano mechanizm, który przetestowano już wcześniej w świecie show-biznesu. Nagranie głosu zostaje zarejestrowane w Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO) jako dźwiękowy znak towarowy. Od tego momentu barwa głosu wraz ze swoimi modulacjami i rozpoznawalnymi cechami staje się znakiem wyróżniającym, chronionym również przed ewentualnym klonowaniem.
Jak podkreślił dziennik, różnica w porównaniu z prawem autorskim polega na tym, że w tym nowym przypadku nie chroni się przemówienia lub tego, co zostało powiedziane, ale dźwięk, który pozwala rozpoznać osobę mówiącą.
Obecnie, przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji, wystarczy nawet tylko kilka sekund nagrania, aby oprogramowanie mogło nauczyć się barwy głosu, sklonować jego intonację i tworzyć zdania, których dana osoba nigdy nie wypowiedziała - podkreślono w artykule włoskiej gazety.
Odnotowano w nim również, że wcześniej podobnej rejestracji dokonali, chroniąc swój głos, włoska piosenkarka Giusy Ferreri, a także znany aktor dubbingowy Luca Ward.
„W przypadku Meloni stawka jednak jest zupełnie inna. Sklonowany głos może posłużyć do stworzenia oświadczenia, którego nigdy nie wydano, rozmowy telefonicznej, którego nigdy nie było czy fałszywego nagrania audio, które w kilka minut rozniesie się po portalach społecznościowych. Kiedy ten głos należy do osoby stojącej na czele rządu, deepfake przestaje być jedynie kwestią ochrony tożsamości osobistej. Znak towarowy nie powstrzyma nikogo przed podjęciem takiej próby. Daje jednak dodatkowe narzędzie do obrony” - podkreśliła „La Repubblica”.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.